Subaru Outback. Tym razem na prąd
Oto nowe Subaru Outback w wersji elektrycznej. To model, który ma kontynuować legendę kultowego Outbacka, ale tym razem w pełni elektrycznej rzeczywistości. Pod względem konstrukcyjnym nowy samochód ten korzysta z platformy przeznaczonej dla samochodów elektrycznych, znanej już z takich modeli jak Solterra czy bZ4X Touring. Tym razem jednak Subaru zdecydowało się na większą niezależność projektową, dostosowując charakter auta do własnej filozofii, szczególnie w kontekście jazdy poza utwardzonymi drogami.

Zdjęcia
E-Outback jest większy od Subaru Solterra, co przekłada się przede wszystkim na przestrzeń bagażową. 633 litry pojemności to wynik bardzo dobry, przewyższający choćby Skodę Enyaq, choć wciąż ustępujący rekordom wyznaczanym przez Tesla Model Y. W praktyce jednak liczy się nie tylko liczba litrów, ale też funkcjonalność, a tu Subaru wypada bardzo dobrze dzięki regularnym kształtom przestrzeni i przemyślanym rozwiązaniom ułatwiającym załadunek.
Subaru E-Outback
Równie istotne są warunki podróżowania. Wyższa linia dachu zapewnia pasażerom tylnej kanapy dużą ilość miejsca nad głową, a niemal płaska podłoga zwiększa komfort podróży dla trzech osób. E-Outback, jak i jego (wycofany już z Europy) spalinowy odpowiednik pozostaje autem bardzo przyjaznym rodzinie. Widać to także w detalach, np. szeroko otwierane drzwi czy łatwy dostęp do mocowania Isofix.
Subaru E-Outback
Dwa silniki elektryczne, po jednym na każdą oś, zapewniają stały napęd AWD oraz moc 375 koni mechanicznych, zapewnia przyspieszenie do 100 km/h w 4,5 sekundy. Czyni ten model najszybszym seryjnym Subaru w historii. Dla porównania, poprzednia generacja potrzebowała ponad dwa razy więcej czasu.
Subaru E-Outback
Przyspieszenie, jak to w elektrykach jest natychmiastowe, a trakcja, zwłaszcza na śliskiej nawierzchni jest na bardzo wysokim poziomie. Subaru zadbało również o płynność działania systemu rekuperacji, minimalizując efekt „nurkowania” przy odjęciu gazu, choć nie ma trybu jazdy jednym pedałem, który u konkurencji jest.
Subaru E-Outback
Prześwit wynoszący 211 mm, osłony podwozia oraz zestaw systemów wspomagających jazdę w trudnym terenie sprawiają, że auto wyraźnie odcina się od typowych elektrycznych SUV-ów. Funkcje takie jak Grip Control, działający niczym tempomat w terenie, czy Hill Descent Control zwiększają pewność podczas pokonywania stromych podjazdów i zjazdów. Do tego dochodzą tryby jazdy na śnieg i błoto, które pozwalają dostosować charakterystykę auta do warunków. To właśnie w tym obszarze Subaru chce zbudować swoją przewagę oferując coś, czego brakuje wielu konkurentom.
E-Outback. Zdjęcia: Subaru












