Mandat za parkowanie na prywatnym parkingu: legalna kara czy strachy na lachy?
Jacek JureckiAutor
Wielu kierowców spotkało się z taką sytuacją: wjeżdżasz na parking przy bloku, masz coś do załatwienia, a po powrocie za wycieraczką czeka na ciebie "wezwanie do zapłaty" na 450 zł, które w "promocji" można uregulować za jedyne 250 zł. Co więcej, firma obsługująca parking straszy pozyskaniem danych z CEPIK i wpisaniem dłużnika do Krajowego Rejestru Długów. Czy takie kary są legalne? Czy warto je płacić, czy raczej zignorować?

Prywatny parking i jego regulamin – czy to ma moc prawną?
Zacznijmy od podstaw. Prywatne parkingi przy osiedlach to często teren należący do spółdzielni mieszkaniowej, wspólnoty lub innego podmiotu zarządzającego. Właściciel ma prawo ustanowić regulamin, a nawet nałożyć opłaty za parkowanie. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy ktoś obcy wjedzie na taki teren i zostanie obciążony opłatą „karną”.
W świetle prawa cywilnego obowiązuje zasada swobody umów. Oznacza to, że jeśli nie zawarłeś umowy (choćby poprzez zaakceptowanie regulaminu przy wjeździe), trudno mówić o prawnej podstawie do egzekwowania opłaty. To kluczowy punkt, który podważa zasadność takich kar.
Czy firma może pozyskać twoje dane z CEPIK?
Firmy zarządzające parkingami często grożą, że jeśli nie zapłacisz „kary”, pozyskają twoje dane z CEPIK (Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców). Brzmi groźnie, ale czy to możliwe?
Dane z CEPIK mogą być udostępniane wyłącznie określonym podmiotom, takim jak policja, straż miejska, sądy czy ubezpieczyciele. Prywatna firma parkingowa, jeśli nie działa na podstawie uprawnień nadanych przez gminę lub inną jednostkę administracyjną, nie ma dostępu do tej bazy. Oznacza to, że straszenie CEPIK-iem to typowy blef.
Wpis do Krajowego Rejestru Długów – czy to realne?
Innym częstym straszakiem jest groźba wpisania do Krajowego Rejestru Długów (KRD). W teorii, wierzyciel może zgłosić dłużnika do takiej bazy, ale pod jednym warunkiem – dług musi być uznany za prawomocny, np. po wyroku sądowym lub zawarciu umowy, w której zobowiązujesz się do zapłaty. W przypadku „kary” za parkowanie na prywatnym terenie nie ma umowy ani wyroku, więc wpis do KRD jest niemożliwy.