Toyota bZ4X. Zmieniło się wiele
Wygląda jak Toyota, jeździ jak Toyota a pod prawą stopą masz stado 343 koni gotowych wystrzelić w każdej chwili. Właśnie taki jest nowy, zmodernizowany bZ4X. Na prąd.

SUV, który nie przejmuje się pogodą
Toyota bZ4X
Kiedy podjeżdżasz pod dom zimą, a na zewnątrz 15°C, nie musisz podobno już nerwowo zerkać na wskaźnik zasięgu. Nowa Toyota bZ4X po prostu… jedzie. I to daleko, nawet 569 kilometrów na jednym ładowaniu w realnych warunkach. Sekret? Inteligentny system, który sam podgrzewa baterię, zanim jeszcze wpiąłeś wtyczkę. W efekcie pod szybką ładowarką 150 kW od 10 do 80% wskakuje w zaledwie 28 minut i to nawet w mróz. Wracasz z gór, a bateria wciąż ma 30%? Żaden problem. To już nie jest „elektryk, który zimą traci połowę zasięgu”, to SUV, który po prostu nie przejmuje się pogodą.
Zaczyna się prawdziwa magia
Toyota bZ4X
A kiedy skręcisz z asfaltu w las albo wjedziesz w głęboki śnieg na Podhalu? Tu zaczyna się prawdziwa magia. Włączasz X-MODE, potem Grip Control i nagle masz wrażenie, że jedziesz małym Land Cruiserem na prąd. Auto samo utrzymuje stałą prędkość, niezależnie czy wspinasz się, zjeżdżasz czy suniesz po błocie. Na ekranie widzisz obraz spod podłogi, dokładnie tam, gdzie za chwilę mają przejechać tylne koła. Brodzisz przez wodę po 50 cm? bZ4X daje radę. A jak wrócisz na drogę i zechcesz przycisnąć, te wspomniane wyżej 343 konie wyrywają do przodu tak, że zapomnisz, że to „tylko” elektryk. Przyspieszenie wbija w fotel, a przy tym jest cicho jak w bibliotece.
Wnętrze premium
Toyota bZ4X
W środku czujesz się jak w dużo droższym aucie. Wielki, 14-calowy ekran unosi się nad deską niczym tablet PlayStation. Na konsoli środkowej dwie wielkie ładowarki indukcyjne, więc ani ty, ani pasażer nie będziecie już walczyć o jedno gniazdko. Fotele są miękkie, ale trzymają w zakrętach, a zimą grzeją (i chłodzą latem). W wersji Executive dostajesz jeszcze dmuchawę ciepła w nogi, uczucie jakbyś siedział przy kominku, tylko że ten kominek jedzie 140 km/h po autostradzie.
Cena w przedsprzedaży
To wszystko zaczyna się już od 165 900 zł w przedsprzedaży. Za te pieniądze dostajesz auto z Matrix LED-ami, kamerami 360 st., podgrzewaną kierownicą i fotele, systemem Nanoe-X oczyszczającym powietrze, 11 kW ładowarką na pokładzie i 10-letnią gwarancją na baterię (nawet do miliona kilometrów, jeśli tylko robisz przeglądy w ASO).












