Volvo EX60 i problem „niewidzialnych” klamek
Volvo od dekad buduje swoją markę na zasadzie bezpieczeństwo ponad wszystko. To właśnie Szwedzi w 1959 roku wprowadzili trzypunktowy pas bezpieczeństwa, rozwiązanie które uratowało już ponad milion osób i nadal ratuje kolejne. Szwedzki koncern nigdy nie opatentował wynalazku, udostępniając go po prostu wszystkim.

W tym artykule:
„Nasi pasażerowie powinni wyjść z wypadku o własnych siłach”
Od tamtej pory Volvo konsekwentnie testuje samochody znacznie ostrzej niż wymagają tego globalne normy, a hasło „nasi pasażerowie powinni wyjść z wypadku o własnych siłach” traktuje bardzo poważnie.
Volvo EX60, super bezpieczne auto, ale…
Najnowszy elektryczny crossover Volvo EX60 kontynuuje tę tradycję. Samochód wyposażono m.in. w multi-adaptacyjne pasy bezpieczeństwa, które dostosowują się do sylwetki i pozycji każdego pasażera, zapewniając optymalną ochronę.
W opublikowanym materiale wideo z testu zderzeniowego auto uderza przodem w słup przy prędkości ok. 60 km/h po symulowanym zjeździe z drogi. Efekt? Przednia część zgina się kontrolowanie i progresywnie pochłania energię, słupki A pozostają nienaruszone, szyba przednia trzyma się w ramie. Klasyczna, wzorcowa inżynieria bezpieczeństwa.
Ukryte klamki. Modny trend, który kłóci się z filozofią Volvo
Tu jednak pojawia się zgrzyt. EX60 otrzymał elektroniczne, schowane w karoserii klamki (tzw. wing-grip door handles) umieszczone na górnej krawędzi bezramkowych drzwi. To rozwiązanie, coraz częściej spotykane u innych producentów, poprawia aerodynamikę, obniża współczynnik oporu powietrza i daje „czystą”, futurystyczną sylwetkę.
Volvo EX60
Problem w tym, że w razie poważnego wypadku lub awarii instalacji elektrycznej (np. po pożarze czy zalaniu) drzwi mogą pozostać zablokowane. Pasażerowie i służby ratunkowe nie otworzą ich ręcznie, a sekundy decydują o życiu.
Będzie ograniczenie stosowania wyłącznie elektronicznych klamek. W USA i Chinach
Jak już pisaliśmy w moto.vehis.pl (to TUTAJ) w Stanach Zjednoczonych już procedowany jest projekt ustawy SAFE Exit Act, który ma ograniczyć stosowanie wyłącznie elektronicznych klamek po serii tragicznych przypadków, gdy ludzie nie mogli wydostać się z pojazdów.
W Chinach sprawa poszła o krok dalej. Od 1 stycznia 2027 roku w nowych samochodach sprzedawanych w tym kraju całkowicie zakazane będą schowane, wyłącznie elektroniczne klamki drzwi.
Volvo EX60
Przepisy tamtejszego Ministerstwa Przemysłu i Technologii Informacyjnych (MIIT) nakazują, aby zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne klamki miały mechaniczny system awaryjnego otwierania. niezależny od zasilania. Decyzja wynika z licznych śmiertelnych wypadków, w których pasażerowie ginęli właśnie dlatego, że nie dało się otworzyć drzwi po kolizji. W Europie regulatorzy również przyglądają się tematowi i nie wykluczają podobnych ograniczeń.
Dlaczego Volvo postawiło na ten ryzykowny wybór?
Volvo to marka, która dała światu zagłówki tylne, ochronę przed bocznym uderzeniem, monitorowanie martwego pola, automatyczne hamowanie przed pieszymi, a ostatnio nawet wymianę, przez chmurę, danych o zagrożeniach w czasie rzeczywistym między samochodami.
EX60 idzie dalej, baterie są zintegrowane z konstrukcją, zaawansowane sensory przewidują kolizje zanim kierowca zdąży zareagować.
Volvo EX60
Dlaczego więc akurat teraz, w modelu tak mocno stawiającym na bezpieczeństwo, pojawia się rozwiązanie budzące tyle wątpliwości? Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie to dzielona platforma z chińską grupą Geely (właściciel Volvo) oraz presja dopasowania się do estetyki, którą spopularyzowała Tesla. Tyle że Volvo przez dekady budowało legendę na mechanicznej pewności, a nie na kruchej elektronice. Wybór schowanych klamek w nowym samochodzie wydaje się więc krokiem wstecz, przynajmniej z perspektywy wartości, które kiedyś
definiowały markę.
Czas pokaże, czy EX60 otrzyma dodatkowe zabezpieczenia mechaniczne (na razie producent nie ujawnił szczegółów) i czy trend „niewidzialnych” klamek faktycznie zacznie zanikać, najpierw w Chinach, a potem być może na całym świecie.












