Hiszpania staje się elektrycznym sercem Europy
Jacek JureckiAutor
Zakłady Seat & Cupra w Martorell uruchomiły seryjną produkcję dwóch modeli naraz: Cupra Raval i Volkswagen ID. Polo. Niemal jednocześnie, w oddalonym o kilkaset kilometrów Volkswagen Navarra w Pamplonie, z taśmy produkcyjnej zjechał pierwszy seryjny egzemplarz Skody Epiq. Razem tworzą one tzw. Electric Urban Car Family, rodzinę czterech w pełni elektrycznych samochodów miejskich trzech marek: Cupra, Volkswagen i Skoda. Wszystkie wyprodukowane w Hiszpanii. Wszystkie celujące w ten sam segment: stosunkowo tani, miejski, elektryczny.

Cztery modele, dwie fabryki, jeden plan
Podział produkcji jest prosty. Martorell, historyczna siedziba Seata, teraz przepisana na nowo pod szyldem Cupra odpowiada za Raval i ID. Polo. Pamplona z kolei, czyli zakład Volkswagen Navarra, obsługuje linię Skody Epiq. To fabryka z długą historią: od 1984 roku, gdy weszła w struktury Volkswagen Group, wyprodukowała łącznie ponad dziesięć milionów pojazdów. Blisko pięć tysięcy pracowników składa tam codziennie ponad tysiąc czterysta samochodów. Do tej pory z taśmy schodziły wyłącznie spalinowe T-Cross i Taigo. Teraz to się zmienia.
Fot. Volkswagen
VW ID. Polo. Legenda wchodzi w nową erę
Polo to jeden z tych samochodów, które znają wszyscy, niezależnie od tego, czy interesują się motoryzacją, czy nie. Sprzedano go ponad dwadzieścia milionów egzemplarzy. Elektryczna wersja, ID. Polo, zachowuje to, co czyniło poprzednika sensownym: kompaktowe wymiary (4,05 m), praktyczną przestrzeń i cenę, która nie powinna odstraszać. Do tego dochodzi zasięg do 454 km WLTP, funkcja ładowania pojazdu-do-urządzenia (vehicle-to-load) i nowy system Connected Travel Assist z rozpoznawaniem świateł drogowych. To samochód, który robi to, co trzeba.
Cupra Raval. Sportowiec na czterech metrach
Cupra Raval to zupełnie inne auto. W zaledwie czterech metrach długości mieści się atrakcyjna sylwetka, wnętrze zorientowane na kierowcę i kilka rozwiązań, które na tym etapie cenowym dziwią, jak fotele CUP Bucket z dzianiny 3D czy projekcje świetlne w drzwiach. Zasięg wynosi około 450 km WLTP, a premiera rynkowa zaplanowana jest na lato 2026 roku.
Skoda Epiq. Czeski elektryk z hiszpańskim rodowodem
Skoda Epiq, zaprezentowana światu w Zurychu 19 maja, to najbardziej przystępny cenowo elektryk w historii grupy VW. To zarazem pierwsza Skoda wyprodukowana w Hiszpanii i pierwszy model czeskiej marki oparty na platformie MEB+.
Crossover o długości 4,17 m oferuje pojemność bagażnika 475 litrów, na tle segmentu wynik całkiem ok. Dostępny będzie z dwoma wariantami baterii i napędem na przednią oś. Cena wywoławcza ma oscylować wokół 26 000 euro.
Fot. Skoda
„Z Europy, dla Europy"
Oliver Blume, prezes Volkswagen Group, powiedział to wprost: inwestujemy miliardy, żeby Hiszpania stała się centralnym hubem elektromobilności, i wierzymy w europejski rynek nawet wtedy, gdy konkurencja się zaostrza. To zdanie brzmi jak deklaracja polityczna, ale kryje za sobą coś konkretnego, gotową fabrykę, gotowe auta i gotową platformę do dalszego rozwoju.
Fot. Skoda
Polska i elektryki. Czas przestać narzekać
Polacy od lat trzymają się aut spalinowych jak koła ratunkowego. Można to zrozumieć, tańsze w eksploatacji, znane, przewidywalne. Ale te argumenty powoli przestają działać. Ceny paliwa na europejskich stacjach biją rekordy każdego lata, diesle z normą Euro 5 i starsze coraz częściej spotykają się z zakazami wjazdu do centrów europejskich miast, a koszty serwisowe silników (przede wszystkim wysokoprężnych) w żaden sposób nie maleją.
Tymczasem na rynek wjeżdżają samochody elektryczne, które po raz pierwszy naprawdę wychodzą naprzeciw polskim realiom: niewielkie, miejskie, z zasięgiem powyżej 400 km i ceną, która może być porównywalna z używanym kombi w dieslu. Cupra Raval, ID. Polo czy Skoda Epiq to nie są eksperymenty. To produkty masowe, dopracowane przez lata na wspólnej platformie i celujące bezpośrednio w klientów, którzy dotychczas kupowali Golfa TDI albo Octavię w wersji z „dopalaczem" AdBlue.
Jeśli kiedykolwiek miał nadejść moment, w którym elektryczny samochód dostanie w Polsce lepszą recenzję niż stary diesel to właśnie ten moment naszym zdaniem powoli nadchodzi.












