Wiadomości
Premiery
Testy
Na drodze
E-auto
O leasingu
Porady
Zdjęcia
Filmy
Clacson
Obserwuj nas:

Strona główna/Testy/Isuzu D-Max 2025 – Test, opinie, wrażenia z jazdy

Isuzu D-Max 2025 – Test, opinie, wrażenia z jazdy

Michał BorowskiAutor

Isuzu D-Max od lat gra w Polsce pierwsze skrzypce w segmencie pickupów. Trzecia generacja, obecna na rynku od 2019 roku, zdążyła już wypracować sobie solidną pozycję na rynku. Na rok modelowy 2025 Japończycy zafundowali D-Maxowi lekki lifting. Bez fajerwerków, bez rewolucji – raczej kosmetyka i dopracowanie detali. Sprawdziliśmy, czy to wystarczy, testując topową wersję LSE.

Isuzu D-Max
Isuzu D-Max

Nadwozie – zmiany dla spostrzegawczych

Isuzu D-MaxIsuzu D-Max

Poliftingowego D-Maxa najłatwiej rozpoznać patrząc na jego front. Nowe reflektory, delikatnie przemodelowany zderzak i nowa maskownica chłodnicy sprawiają, że auto wygląda na odświeżone, lecz wciąż zachowuje surowy, użytkowy charakter. Z tyłu zmiany są jeszcze subtelniejsze: nowe lampy i lekko poprawiona klapa paki.

Isuzu D-MaxIsuzu D-Max

Sama paka w standardzie jest odkryta, jednak lista akcesoriów jest długa: hardtopy, rolety, zabudowy – co kto potrzebuje. Doceniam, że klapa ma siłowniki, dzięki którym łagodnie opada przy jej otwieraniu. Do tego solidne progi boczne, które nie tylko ułatwiają wsiadanie do kabiny zawieszonej wysoko nad ziemią, ale też realnie chronią auto w terenie.

Isuzu D-MaxIsuzu D-Max

D-Max występuje z pojedynczą, wydłużoną oraz podwójną kabiną. Testowany egzemplarz to najbardziej uniwersalna i najbardziej „osobowa”, czterodrzwiowa konfiguracja. A skoro o konkretach mowa, to liczby wyglądają następująco:

Wymiary i masy:

długość: 5280 mm

szerokość: 1870 mm

wysokość: 1790 mm

rozstaw osi: 3125 mm

prześwit: 240 mm

skrzynia ładunkowa: 1495 × 1530 × 490 mm

masa własna: 2040 kg

ładowność: 1060 kg

przyczepa z hamulcem: do 3500 kg


Isuzu D-MaxIsuzu D-Max

Wnętrze – prawie jak w osobówce

Czasy, gdy pickup oznaczał plastik, blachę i zero komfortu, dawno minęły. Isuzu D-Max w wersji LSE spokojnie może stanąć obok SUV-ów klasy średniej – przynajmniej pod względem wyposażenia. Dwustrefowa automatyczna klimatyzacja, skórzana tapicerka, podgrzewane fotele, elektryczna regulacja fotela kierowcy, 9-calowy ekran multimedialny, kamera cofania, czujniki parkowania – lista wyposażenia jest naprawdę długa.

Isuzu D-MaxIsuzu D-Max

Kabina została zaprojektowana z myślą o praktyczności. Schowków nie brakuje, są dosłownie w każdym zakamarku: przed pasażerem, pod szybą, w centralnym podłokietniku, a do tego cztery uchwyty na napoje – dwa klasyczne i dwa wysuwane z boków deski rozdzielczej. W obu rzędach nie zapomniano też o solidnych uchwytach, dzięki którym wsiadanie nie przypomina treningu gimnastycznego. Po liftingu zmiany we wnętrzu są raczej symboliczne. Odświeżony system multimedialny i nowe zegary z większym wyświetlaczem komputera pokładowego to właściwie wszystko. Reszta została bez zmian.

Isuzu D-MaxIsuzu D-Max

Przednie fotele są zaskakująco wygodne, bardziej „SUV-owe” niż robocze. Miękkie, komfortowe, choć z umiarkowanym trzymaniem bocznym – w terenie może to być pewnym ograniczeniem. Pozycja za kierownicą? Bardzo wysoka, ale przy tym naturalna i daleka od roboczego siedzenia „jak na krześle”. Z tyłu sytuacja również wygląda lepiej, niż można by się spodziewać po tego typu aucie. Trzyosobowa kanapa, sporo miejsca nad głową, przyzwoita ilość przestrzeni na nogi i niezbyt dokuczliwy tunel środkowy. Jedyny minus to niemal pionowe oparcia – typowe w tym segmencie.

Isuzu D-MaxIsuzu D-Max

Isuzu D-Max – napęd, osiągi, dane techniczne

Pod maską żadnych niespodzianek. Isuzu pozostało wierne 1,9-litrowemu turbodieslowi o mocy 163 KM i momencie obrotowym 360 Nm, współpracującemu z 6-biegowym automatem. Sprint do „setki” w nieco ponad 10 sekund i prędkość maksymalna 180 km/h jasno pokazują, że to nie auto do bicia rekordów prędkości, tylko do pracy.

Isuzu D-MaxIsuzu D-Max

Układ napędowy to klasyczny, pickupowy zestaw: stały napęd na tył i przód dołączany ręcznie, w tym przypadku pokrętłem. Bez centralnego mechanizmu różnicowego, więc 4x4 jest tu stricte terenowe. W pakiecie mamy reduktor oraz blokadę tylnego mechanizmu różnicowego – wszystko sterowane elektrycznie i bez zbędnych kombinacji.

Wyprzedaż rocznika 2025

Wrażenia z jazdy

W terenie D-Max czuje się jak ryba w wodzie. Zawieszenie ma ogromny zapas pracy i świetnie radzi sobie z nierównościami. Skok zawieszenia i odporność na trudy bezdroży robią bardzo dobre wrażenie. Podczas testu przyszło mi zmierzyć się z piaskiem i błotem. Mocy nie ma tu w nadmiarze, ale mimo to napęd radził sobie dzielnie, a reduktor i blokada tylnego mostu wielokrotnie ratowały sytuację. Czasem brakowało rezerwy koni mechanicznych pod maską, ale mechanika nadrabiała to skutecznością przeniesienia napędu. D-Max nie bawi się w terenowe tryby jazdy znane z SUV-ów. I bardzo dobrze. Tutaj rządzi mechanika, wsparta jedynie przez kontrolę zjazdu ze wzniesienia – prostą, ale skuteczną.

Isuzu D-MaxIsuzu D-Max

Na co dzień, w miejskiej dżungli, Isuzu czuje się już mniej naturalnie. Diesel nie grzeszy kulturą pracy, a skrzynia czasem zbyt długo trzyma przełożenie. Na szczęście sama zmiana biegów jest już płynna. Dużym plusem jest natomiast manewrowość – dobra widoczność i lekki układ kierowniczy sprawiają, że nawet ciasne parkingi nie są dużym wyzwaniem.

Na trasie i drogach ekspresowych D-Max odnajduje się już lepiej. Silnik wyraźnie cichnie, automat pracuje leniwie, choć auto ma tendencję do „szukania swojej drogi” i często trzeba korygować jego tor ruchu. Przy wyższych prędkościach pojawia się szum powietrza, ale stabilność w zakrętach, wspierana przez eLSD na tylnej osi, wypada zaskakująco dobrze. Na plus także bogaty zestaw systemów wsparcia kierowcy.

Isuzu D-MaxIsuzu D-Max

Jak na pełnoprawnego pickupa, D-Max potrafi być oszczędny. W mieście zużywa około 11 l/100 km. Poza miastem da się zejść do okolic 6 litrów, a na ekspresówkach realne wartości to 9–10 l/100 km. Zbiornik paliwa o pojemności 69 litrów pozwala przejechać blisko 900 km bez tankowania, a 13-litrowy zbiornik AdBlue wystarcza na naprawdę długie przebiegi.


Podsumowanie

Isuzu D-Max 2025 nie próbuje udawać nowego modelu. To raczej solidne dopieszczenie sprawdzonej konstrukcji. Nadal jest to samochód o wyraźnie użytkowym charakterze, ale w wersji LSE oferuje komfort i wyposażenie, którego nie powstydziłby się niejeden SUV. Nie prowadzi się jak osobówka – i nie musi. Za to oferuje prawdziwe zdolności terenowe, dużą funkcjonalność i sensowną cenę.

Tekst i zdjęcia: Michał Borowski

Szukasz samochodu? Doradca VEHIS ma dla Ciebie oferty ponad 24921 dostępnych samochodów!
Wysyłając formularz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych wg [tych zasad]
VEHIS to platforma oferująca samochody wszystkich marek wraz z finansowaniem, ubezpieczeniem, wsparciem serwisowym.
Jesteśmy członkiem
Copyright © 2026 VEHIS sp. z o.o. All rights reserved.