Wiadomości
Premiery
Testy
Na drodze
E-auto
O leasingu
Porady
Zdjęcia
Filmy
Clacson
Obserwuj nas:

Strona główna/Na drodze/Policja z Nevady wrzuciła do zgniatarki dwa samochody skonfiskowane driftującym kierowcom

Policja z Nevady wrzuciła do zgniatarki dwa samochody skonfiskowane driftującym kierowcom

Krzysztof KrzyżanowskiAutor

Jest taki anglosaski akronim, który doskonale oddaje pewien rodzaj sprawiedliwości: FAFO. W wolnym tłumaczeniu brzmi mniej więcej tak: „igraj z ogniem, a się przekonasz". Albo jeszcze prościej: „jak coś przeskrobiesz, to poniesiesz konsekwencje". Policja z Las Vegas postanowiła wcielić w tą filozofię w życie. Do zgniatarki trafiły da samochody: Infiniti G37S z 2009 roku i Nissana 350Z z roku 2007. Nie dlatego, że były stare. Nie dlatego, że nie przeszły przeglądu. Dlatego, że ich właściciele używali ich do nielegalnych driftów na publicznych ulicach i ucieczek przed policją. Koniec samochodu. Koniec historii. FAFO.

Fot. Vegas IRL
Fot. Vegas IRL

Samochody nie wrócą już na ulice

Infiniti G37S, auto z 328-konnym silnikiem V6, które w rękach rozsądnego człowieka potrafi być naprawdę czymś wyjątkowym trafia pod prasy zgniatarki, bo jakiś kierowca postanowił, że publiczna droga to jego prywatny tor. W tej samej maszynie ląduje kultowy przecież Nissan 350Z, bo jego kierowca uciekał przed radiowozem

Samochody nie wrócą więc na ulice. To nie jest zabranie prawa jazdy, to nie jest grzywna. To jest fizyczne unicestwienie samochodu i jednocześnie jeden z najbardziej efektownych przekazów prewencyjnych, jakie widziałem.



Polska droga w wersji driftowej

Teraz wyobraźcie sobie to samo w Polsce. Wiem, wiem, zaraz ktoś powie, że to niemożliwe, że prawo własności, że Trybunał Konstytucyjny, że Europa.

Każdy, kto jeździ po polskich miastach wie doskonale co się czasami na nich dzieje. Są ulice, gdzie po godzinie 23 pojawiają się 400-konne auta z ukrytą tablicę rejestracyjną za kierownicą których siedzą kierowcy z przekonaniem, że wszystko im wolno, jeśli tylko silnik jest odpowiednio głośny.

Polska policja wystawia mandaty. Czasem zatrzymuje prawo jazdy. Czasem, rzadko, zbiera dowód rejestracyjny, gdy pojazd jest w fatalnym stanie technicznym. Ale nigdy jeszcze nie wpakowała jakiejś 20-letniej beemki  takiego pseudo rajdowca w zgniatarkę a rzecznik prasowy jakiejś komendy nie wrzucił filmiku do mediów społecznościowych z podpisem: „FAFO".


Fot. Vegas IRLFot. Vegas IRL

Czy zezłomowanie auta nielegalnego driftera jest możliwa?

W Polsce przepadek pojazdu jako środek karny technicznie istnieje. Od 2023 roku można orzec przepadek samochodu sprawcy wypadku, który był pijany. To krok w dobrą stronę. Problem w tym, że po pierwsze dotyczy to wąskiego katalogu przestępstw, po drugie auto trafia na rzec skarbu państwa a po trzecie cały mechanizm jest tak sformalizowany i powolny, że zanim wyrok się uprawomocni, auto zdąży trzy razy zmienić właściciela.

Las Vegas działa inaczej. Tam konfiskata jest częścią procesu karnego, a zniszczenie pojazdu świadomą decyzją. Liczy się przekaz: twój samochód nigdy już nie wróci do ciebie. Koniec.

Żeby coś podobnego wprowadzić w Polsce, potrzeba by zmian w kodeksie karnym, rozszerzenia katalogu przestępstw objętych przepadkiem pojazdu o tzw. niebezpieczną jazdę na drodze publicznej oraz o uchylanie się od kontroli drogowej. Ale przepadek to nie to samo co zniszczenie. Do złomowania trzeba by jeszcze osobnej decyzji wykonawczej.

Wyprzedaż rocznika 2025

Kto by zagłosował za?

Zróbmy sondę w dowolnym polskim bloku. Nie w jakimś biurze, nie w sejmowej komisji, tylko w bloku, gdzie okna wychodzą na ulicę. Zapytajmy ludzi o trzeciej w nocy, gdy jakaś kierowca zmodyfikowanego BMW serwuje pokaz driftu pod latarnią. Zapytajcie rodziców, którzy odprowadzają dzieci do szkoły wzdłuż trasy, gdzie odbywają się nielegalne wyścigi.

Gwarantuję wam, że poparcie dla konfiskaty byłoby 100-procentowe. Jednomyślne. Ponadpartyjne.

Zgniatarka jako argument

Wróćmy na chwilę do Las Vegas. Policja nie ukrywa, co robi. Wręcz przeciwnie, nagrała filmik, wrzuciła go do sieci i podpisała go dwoma słowami: FAFO. To jest komunikat zarówno do sprawców, jak i do ich środowiska. Twój samochód jest narzędziem. Jeśli użyjesz go do terroryzowania innych ludzi, przestaje być twoją własnością, przestaje istnieć.

Nie jestem pewien, czy to jest filozofia, którą Polska jest gotowa przyjąć. Jesteśmy krajem, który ma romantyczny stosunek do samochodów, wiele osób wychowało się na kulcie małego Fiata, Poloneza, na opowieściach o tym, ile czasu zajęło uzbieranie na pierwsze auto. Konfiskata i zniszczenie pojazdu brzmi tu inaczej niż w Nevadzie.

Szukasz samochodu? Doradca VEHIS ma dla Ciebie oferty ponad 19793 dostępnych samochodów!
Wysyłając formularz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych wg [tych zasad]
VEHIS to platforma oferująca samochody wszystkich marek wraz z finansowaniem, ubezpieczeniem, wsparciem serwisowym.
Jesteśmy członkiem
Copyright © 2026 VEHIS sp. z o.o. All rights reserved.