Wiadomości
Premiery
Testy
Na drodze
E-auto
O leasingu
Porady
Zdjęcia
Filmy
Clacson
Obserwuj nas:

Strona główna/Testy/Ford Puma czy Toyota Yaris Cross? Cokolwiek wybierzesz, nie popełnisz błędu

Ford Puma czy Toyota Yaris Cross? Cokolwiek wybierzesz, nie popełnisz błędu

Krzysztof KrzyżanowskiAutor

Dwa najpopularniejsze małe SUV-y w Polsce. Dwa zupełnie różne charaktery. Ford Puma czy Toyota Yaris Cross? Oto nasz werdykt.

W ostatecznym rozrachunku obydwa samochody zasługują na swoje miejsce w polskich rankingach sprzedaży
W ostatecznym rozrachunku obydwa samochody zasługują na swoje miejsce w polskich rankingach sprzedaży

Przyjemność czy oszczędność?

Na polskich ulicach trudno dziś przejechać kilka kilometrów bez natknięcia się na jednego lub drugiego. Ford Puma i Toyota Yaris Cross to w tej chwili dwie najbardziej popukarne propozycje w segmencie kompaktowych crossoverów i choć obydwa kosztują podobnie, są to samochody z zupełnie różną duszą. Jeden chce sprawiać przyjemność z jazdy, drugi chce oszczędzać czas, nerwy i pieniądze. Który lepiej sprawdzi się w roli rodzinnego towarzysza na polskich drogach?

Porównanie łatwe i… trudne

Zanim wsiądziemy do środka, warto zaznaczyć jedno: porównanie tych dwóch aut jest jednocześnie łatwe i trudne. Łatwe, bo różnią się niemal we wszystkim, co istotne. Trudne, bo to, co jest zaletą jednego, dla konkretnego nabywcy może okazać się zupełnie nieważne. Dlatego zamiast szukać obiektywnego zwycięzcy, postaramy się pokazać, w czym konkretny samochód jest lepszy.

Design i karoseria

Ford PumaFord Puma


Zacznijmy od tego, co widać z odległości dziesięciu metrów. Ford Puma rzuca się w oczy  i robi to z wyraźnym rozmysłem. Projektanci stworzyli naprawdę atrakcyjną sylwetkę, która wbrew swoim zaledwie 4,2 metra długości wygląda zaskakująco sportowo. Napięte powierzchnie nadwozia, wyraźnie zarysowane mięśnie nad kołami i lekko opadający dach nadają Pumie coś z charakteru coupe. To jeden z tych samochodów, które po kilku miesiącach wciąż potrafią przykuć wzrok na parkingu.


Toyota Yaris CrossToyota Yaris Cross


Toyota Yaris Cross mówi innym językiem. Jej sylwetka jest wyższa, bardziej prostopadła, z wyraźnie zaznaczonymi grubymi plastikowymi okładzinami wokół nadkoli i progów, tymi samymi, które widzimy w RAV4 czy Land Cruiserze. To nie jest przypadek. Toyota chciała, żeby Yaris Cross wyglądał jak prawdziwy SUV w miniaturze, a nie jak opuchnięty hatchback. I w dużej mierze jej się to udało, samochód jest zwarty i funkcjonalny, bez pretensji do bycia czymś więcej, niż jest.

Wybór między nimi to w dużej mierze kwestia gustu i… temperamentu. Puma jest samochodem dla tych, którzy chcą, żeby ich auto coś wyrażało. Yaris Cross dla tych, którym bardziej zależy na tym, co auto robi, niż jak wygląda. Żadna z tych postaw nie jest ani lepsza, ani gorsza.

Samochody dla rodziny

Wnętrze i ergonomia

Wsiadamy do środka i tu robi się naprawdę ciekawie. Ford Puma po liftingu wita kierowcę dwoma ogromnymi ekranami, 12,8-calowym cyfrowym zegarem i 12-calowym centralnym wyświetlaczem z systemem SYNC 4. Bezprzewodowy Android Auto i Apple CarPlay działają sprawnie, interfejs jest szybki i responsywny. Problem polega na tym, że przez ten centralny ekran trzeba teraz obsługiwać niemal wszystko, łącznie z klimatyzacją, która w poprzedniej generacji miała własne, fizyczne pokrętła.


Toyota Yaris CrossToyota Yaris Cross


Wnętrze Toyoty jest w tym względzie bardziej zachowawcze i paradoksalnie bardziej praktyczne. Yaris Cross zachował sporą część fizycznych przycisków na kierownicy i desce rozdzielczej. Jest ich może trochę za  dużo, interfejs nie jest może najpiękniejszy, ale pasażer siedzący obok może zmienić temperaturę bez odrywania wzroku od drogi. To nie jest drobiazg, to kwestia bezpieczeństwa.


Ford PumaFord Puma


Jakość materiałów w obu samochodach odpowiada cenom, jakie za nie płacimy co oznacza sporo twardego plastiku. Ford sprawia nieco nowocześniejsze wrażenie dzięki efektownej architekturze deski rozdzielczej, Toyota wydaje się wykonana trwalej. Jedną z naprawdę genialnych decyzji Forda są zdejmowane i prane w pralce pokrowce foteli. Z dziećmi na tylnej kanapie to coś czego nie da się przecenić.

Jeśli chodzi o tylną kanapę, żaden z tych samochodów nie jest prawdziwą limuzyną. Puma tutaj trochę przegrywa. Miejsca na nogi nie jest zbyt dużo, szczególnie gdy z przodu siedzi wysoka osoba. Yaris Cross pod tym względem radzi sobie nieco lepiej, zapewniając przyzwoity komfort dwojgu dorosłym pasażerom. Trójka z tyłu w obu przypadkach to raczej rozwiązanie awaryjne niż standard.

Pomysł, który wiele zmienia

Tutaj rozgrywa się jedna z najbardziej zaskakujących bitew tego testu. Na papierze Toyota Yaris Cross wychodzi z nieco większym bagażnikiem, 390 litrów w wersji z napędem na przednią oś, co jest solidnym wynikiem jak na klasę.


Ford PumaFord Puma


Ale Ford ma asa w rękawie. Pod podłogą bagażnika Pumy kryje się dodatkowe 80-litrowe zagłębienie, które inżynierowie ochrzcili MegaBoxem. Wykonany z wodoodpornego tworzywa, wyposażony we własny korek spustowy, może służyć do przechowywania zabłoconych butów po trekkingu, mokrego sprzętu sportowego, psich akcesoriów po deszczowym spacerze. Po powrocie do domu wystarczy spłukać go wodą z węża.

Pojemność bagażnika sięga 456 litrów, a po złożeniu tylnej kanapy 1216 litrów. Co więcej, bez podłogi bagażnikowej Puma może przewozić w pionie przedmioty o wysokości ponad metra, rowery czy rośliny doniczkowe. A kije do golfa stojące prosto.


Toyota Yaris CrossToyota Yaris Cross


Toyota nic takiego nie ma. MegaBox to jeden z tych genialnie prostych pomysłów, które nie rodzą się przy biurku, lecz z doświadczenia codziennego życia z rodziną. W tej jednej kategorii Ford wygrywa nie litrami, lecz inteligencją rozwiązania.

Silniki i napęd

To bodaj najważniejsza różnica między tymi samochodami i warto ją dobrze zrozumieć, zanim zadzwonimy do doradcy VEHIS. Obydwa auta mają w nazwie słowo "hybrid", ale oznacza ono coś zupełnie innego w każdym z nich.


Ford PumaFord Puma


Ford Puma korzysta z systemu mild hybrid, trzycylindrowy silnik 1.0 EcoBoost o mocy 125 lub 155 KM wspierany jest przez mały silnik elektryczny, który doładowuje baterię podczas hamowania i odpala silnik spalinowy płynniej niż tradycyjny rozrusznik. To rozwiązanie poprawia nieco spalanie w stosunku do czystego benzyniaka, ale nie pozwala na jazdę w trybie czysto elektrycznym. W praktyce Puma w wersji 155 KM przyspiesza do setki w niecałe dziewięć sekund, co jest najlepszym wynikiem w tej klasie.


Toyota Yaris CrossToyota Yaris Cross


Toyota Yaris Cross dysponuje prawdziwym, pełnym hybrydem. Silnik 1.5 VVT-iE o mocy 116 lub 130 KM współpracuje z silnikiem elektrycznym na tyle dużym, by napędzać auto wyłącznie na prądzie w ruchu miejskim. W naszym teście Yaris Cross osiągnął realne spalanie na poziomie 3,7 l/100 km, i to przy trasie mieszanej. Toyota deklaruje, że w ruchu miejskim auto potrafi poruszać się na silniku elektrycznym przez nawet 80 procent czasu jazdy.

Do tego Yaris Cross oferuje coś, czego Puma nie ma w ogóle,  napęd na cztery koła. System AWD-i, który Toyota stosuje w wyższych wersjach, to dodatkowy silnik elektryczny napędzający tylną oś. Żadnych wałów napędowych, żadnych skrzyń rozdzielczych, czyste, elektryczne AWD. Na polskich drogach w zimie, kiedy śnieg potrafi zaskoczyć o poranku, to argument trudny do zbagatelizowania.

Jedynym miejscem, gdzie Yaris Cross wyraźnie ustępuje Pumie w kwestii napędu, jest autostrada. Skrzynia CVT, bezstopniowy automat, jest nieco ospała przy żądaniu gwałtownego przyspieszenia do wyprzedzenia, a silnik elektryczny przy wyższych prędkościach odgrywa mniejszą rolę. Puma z manualną sześciobiegową skrzynią lub automatem siedmiobiegowym jest tu po prostu szybsza i bardziej bezpośrednia w odpowiedzi na gaz.

Wrażenia z jazdy

Nie ma co owijać w bawełnę, Ford Puma to jeden z niewielu samochodów w tej klasie, które naprawdę chce się prowadzić. Kierownica jest precyzyjna, zawieszenie komunikatywne, silnik odpowiada żwawo na każdy ruch prawą stopą. Mały promień skrętu sprawia, że w mieście Puma jest niezwykle zwrotna, a na krętych podmiejskich drogach potrafi wywołać uśmiech na twarzy.

Jest jednak cena, jaką płacisz za sportowy charakter. To zawieszenie. Puma jest zawieszona twardziej niż większość rywali i na polskich drogach, które nie są wzorem gładkości. I będziesz to odczuwał. Wyboje, progi zwalniające i nierówne nawierzchnie dają o sobie znać wyraźniej niż w Yarisie Cross. To nie jest dyskwalifikująca wada, ale z rodziną na długiej trasie może być odczuwalna.

Toyota Yaris Cross jeździ zupełnie inaczej, spokojnie, płynnie, bez nerwów. W mieście wygrywa przede wszystkim dzięki elektrycznemu momentowi obrotowemu dostępnemu niemal natychmiast, auto żwawo reaguje na gaz od zatrzymania, co sprawia, że codzienne wyjazdy ze skrzyżowań i parkingów są bezproblemowe. Na krótkich odcinkach może jechać w ciszy, bez uruchamiania silnika spalinowego. Na autostradzie jest zaskakująco cicho, szczególnie po aktualizacji sprzed roku, która poprawiła izolację akustyczną kabiny.

Yaris Cross nie daje żadnej szczególnej radości z prowadzenia, ale też nie wymaga żadnego wysiłku. To samochód, który nie zmęczy cię po tygodniu dojazdów do pracy. Puma wymaga nieco więcej uwagi i chęci ze strony kierowcy. Ale nagradza go za to.

Bezpieczeństwo i gwarancja

Dla rodzin z dziećmi ocena bezpieczeństwa to często argument rozstrzygający. I tu Toyota ma wyraźną przewagę. Yaris Cross uzyskał w testach Euro NCAP pięć gwiazdek, z wysokimi ocenami zarówno dla ochrony dorosłych pasażerów, jak i dzieci. Ford Puma rok później zebrał cztery gwiazdki, co nie jest wynikiem złym, ale jednak gorszym.

Jeszcze poważniejsza różnica pojawia się przy gwarancji. Toyota oferuje standardowe trzy lata, które można rozszerzyć aż do dziesięciu lat i stu tysięcy kilometrów, pod warunkiem corocznych przeglądów w autoryzowanym serwisie. To oferta bez precedensu w tej klasie cenowej i jeden z najsilniejszych argumentów dla kupującego, który myśli długoterminowo. Ford oferuje standardowe trzy lata, bez możliwości podobnego rozszerzenia. Biorąc pod uwagę, że Polacy trzymają samochody dłużej niż przeciętny Europejczyk, różnica ta jest bardziej niż symboliczna.

Obydwa samochody mają standardowo systemy automatycznego hamowania awaryjnego, asystenta pasa ruchu i adaptacyjny tempomat. Toyota Safety Sense obejmuje dodatkowo ostrzeganie o niezamierzonej zmianie pasa i rozpoznawanie znaków drogowych. To porównywalne wyposażenie, przewaga Toyoty leży nie w liczbie systemów, lecz w ocenie końcowej.

Werdykt końcowy

To zależy od jednej, fundamentalnej odpowiedzi na pytanie: czego tak naprawdę chcesz od samochodu? Jeśli zależy ci na tym, żeby jazda do pracy była przyjemnością, bagażnik rozwiązywał problemy, których nie spodziewałeś się przy zakupie, a auto robiło wrażenie przy pierwszym spojrzeniu Ford Puma jest trudny do pobicia. MegaBox, sportowy charakter i dynamika jazdy tworzą pakiet, którego nie oferuje żaden rywal w tej klasie.

Jeśli jednak masz dzieci, liczysz każdy litr na stacji, kupujesz auto na siedem - osiem lat i chcesz mieć pewność, że nie spędzi tych lat głównie w serwisie, Toyota Yaris Cross to wybór, który trudno zakwestionować. Pięć gwiazdek NCAP, gwarancja do dekady, napęd AWD na zimę i spalanie, które robi różnicę przy każdym tankowaniu, to argumenty solidne jak japońska stal.

W ostatecznym rozrachunku obydwa samochody zasługują na swoje miejsce w polskich rankingach sprzedaży. Jedno jest pewne: cokolwiek wybierzesz, nie popełnisz błędu.

Szukasz samochodu? Doradca VEHIS ma dla Ciebie oferty ponad 17435 dostępnych samochodów!
Wysyłając formularz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych wg [tych zasad]
VEHIS to platforma oferująca samochody wszystkich marek wraz z finansowaniem, ubezpieczeniem, wsparciem serwisowym.
Jesteśmy członkiem
Copyright © 2026 VEHIS sp. z o.o. All rights reserved.