Wiadomości
Premiery
Testy
Na drodze
E-auto
O leasingu
Porady
Zdjęcia
Filmy
Clacson
Obserwuj nas:

Strona główna/Na drodze/Rozmowa z policjantem z Grunwaldzkiego

Rozmowa z policjantem z Grunwaldzkiego

Krzysztof KrzyżanowskiAutor

W ostatnich dniach gorącym tematem w Krakowie, poza perypetiami ze Strefą Czystego Transportu (protesty, zapowiadane zmiany w jej funkcjonowaniu) jest pojawienie się policyjnych patroli na Rondzie Grunwaldzkim, a konkretnie na jego zjeździe w stronę Mostu Dębnickiego. Na wysokości Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha funkcjonariusze krakowskiej policji, tak w oznakowanych jak i nieoznakowanych radiowozach (na zdjęciach) zatrzymują jadące pasem przeznaczonym dla KMK (Komunikacja Miejska w Krakowie) wszelkiej maści taksówki. Te klasyczne (rzadziej), ale przede wszystkim UBERy i BOLT-y. Ich kierowcy płacą słone mandaty za lekceważenie znaku C10 (patrz zdjęcie) który nakazuje jazdę z jego lewej strony. I co dziwne tylko kierowcy świadczący usługi przewozu osób mają w tym miejscu problem. Wszystkie inne pojazdy, podmiejskie busy, autobusy dalekobieżne, wreszcie radiowozy policyjne, straży miejskiej oraz samochody operacyjne i techniczne Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego oraz auta na prąd (wszystkie one na pewno nie podlegają pod definicję pojazdów Komunikacji Miejskiej w Krakowie) jadą bez problemu nie niepokojeni przez policjantów. Dlaczego tak jest? Dlaczego jednych kierowców obowiązuje znak C10 a innych nie? My tego nie wiemy, nie potrafimy też tego zrozumieć. Dlatego też postanowiliśmy zapytać o to policjanta, który pełnił służbę właśnie w tym miejscu, bardzo sumiennie nakładając mandaty na kierowców BOLT-ów i UBER-ów. Poniżej zapis naszej rozmowy z owym policjantem.

Policjant: "Ja muszę wykonywać swoją robotę". Fot. autor
Policjant: "Ja muszę wykonywać swoją robotę". Fot. autor

Rozmowa z policjantem

- Dzień dobry. Czy mogę zadać panu pytanie?

- Słucham!


Kierowcy samochodów o napędzie elektrycznym w tym miejscu nie są przez policję zatrzymywani. Fot. autorKierowcy samochodów o napędzie elektrycznym w tym miejscu nie są przez policję zatrzymywani. Fot. autor


- Dlaczego zatrzymuje pan i nakłada mandaty na kierowców taksówek zjeżdżających z Ronda Grunwaldzkiego tym pasem?

- Bo nie stosują się do znaku C10.

- A inni kierowcy? Ci jadący samochodami na prąd, kierowcy podmiejskich busów itp. też nie stosują się do nakazu jazdy z lewej strony znaku.

- Tak, ale ci kierowcy mogą jechać tym pasem.

- Dlaczego?

- Bo to buspas, a wspomniani przez pana kierowcy mają prawo nim jechać.

- Pomimo, że na znaku C10 jest dopisek, że nie dotyczy tylko KMK?

- Tak. To buspas. „Elektryki” mogą jechać bo tak stanowi ustawa o elektromobilności…


Fot. autorFot. autor


- A kierowcy pozostałych pojazdów? Np. autobusów dalekobieżnych, wspomnianych już busów?

- Też mogą w tym buspasem zjeżdżać z ronda.

- Dlaczego mogą według pana ignorować znak C10?

- Jakoś muszą na przystanku wysadzić pasażerów.


Kierowcy podmiejskich busów też lekceważą znak C10. Fot. autorKierowcy podmiejskich busów też lekceważą znak C10. Fot. autor


- Tam nie ma dla takich pojazdów przystanku. Jest tylko przystanek dla KMK.

- Nie. Jest przystanek także dla innych autobusów i busów.

- Hmm… raczej nie ma.

- To niech pan idzie do urzędu miasta i tam o tym dyskutuje. Pasażerowie busów muszą gdzieś wysiąść, dlatego mogą w tym miejscu jechać buspasem.

- Pomimo znaku C10…

- Tak.


Buspas zaczyna się tutaj. Fot. autorBuspas zaczyna się tutaj. Fot. autor


- Jeszcze jedna kwestia. Czy ten odcinek od przystanku dla KMK do skrzyżowania ul. Konopnickiej z Zamkową na pewno jest buspasem?

- Oczywiście, że jest.

- Jest znak D11?

- Jest.

- Gdzie?

- Jest napis na jezdni. Napis „bus”.

- Owszem. To P22, ale znaku D11, a raczej znaku D12, czyli świadczącego o kontynuacji buspasa będącego na wjeździe na Rondo Grunwaldzkie nie ma.

- Nie musi być. Wystarczy napis na jezdni.

- Naprawdę wystarczy? Czy nie powinien być połączony ze znakiem D11? Zresztą wielu uważa, że to nie jest buspas, tylko zwykły pas jezdni przeznaczony dla wyłącznie dla autobusów MPK i Mobilis.  Jest takich pasów kilka w Krakowie. I żadne inne pojazdy, także służb miejskich nie powinny się nimi poruszać.

- Jak już mówiłem, niech pan idzie do urzędu miasta i tam im to powie. Ja muszę wykonywać swoją robotę. Do widzenia.

Szukasz samochodu? Doradca VEHIS ma dla Ciebie oferty ponad 24756 dostępnych samochodów!
Wysyłając formularz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych wg [tych zasad]
VEHIS to platforma oferująca samochody wszystkich marek wraz z finansowaniem, ubezpieczeniem, wsparciem serwisowym.
Jesteśmy członkiem
Copyright © 2026 VEHIS sp. z o.o. All rights reserved.