Antonio Filosa: Stellantis jest uprzywilejowany
Antonio Filosa, nowy CEO Stellantis, po sześciu miesiącach na stanowisku przyznaje wprost: „Mam niezłą frajdę” („I am having a blast”). Te słowa padły kilka dni temu podczas rozmowy z dziennikarzami, na stoisku koncernu podczas Detroit Auto Show. Filosa, który objął fotel szefa giganta motoryzacyjnego w czerwcu 2025, z uśmiechem sączył espresso i opowiadał o wyzwaniach oraz planach na najbliższe miesiące. Poniżej najważniejsze punkty z tej 30-minutowej rozmowy na podstawie publikacji w Detroit Free Press.

Czy Stellantis zachowa wszystkie marki? To „ciekawe pytanie”
Stellantis to prawdziwy kolos, w portfolio ma Jeep, Ram, Dodge, Chrysler w Ameryce Północnej, a do tego Fiat, Peugeot, Citroën, Opel, Alfa Romeo, Maserati i duży pakiet akcji chińskiego Leapmotor. W ostatnich latach sporo mówiło się o możliwej wyprzedaży słabszych ogniw, zwłaszcza marek takich jak Maserati czy Alfa Romeo, które radzą sobie słabo. Filosa nie zamknął tematu jednoznaczną deklaracją „wszystko zostaje”. „To ciekawe pytanie” - powiedział CEO i dodał, że pełną strategię w tej kwestii przedstawi podczas Capital Markets Day w 2026 roku (data jeszcze nie została oficjalnie ogłoszona). „Jesteśmy uprzywilejowani” - podkreślił Filosa. „Kto by nie chciał mieć
w portfolio Jeepa, Rama, Dodge’a, Chryslera, Fiata, Peugeota, Citroëna, Opla… To historyczne, mocne marki”.
Relacje z dealerami
Poprzednik Filosy, Carlos Tavares, odszedł w końcówce 2024 roku w atmosferze konfliktu. Dealerzy napisali wtedy bardzo ostry list, oskarżając go o krótkowzroczność, niszczenie rynku i generowanie zysków krótkoterminowych kosztem długoterminowej stabilności. Filosa deklaruje zmianę podejścia: stały kontakt, odpowiadanie na każdą wiadomość od dealerów, poszerzanie oferty napędów, i to nie tylko elektrycznych. „Relacja poprawia się bardzo mocno i wierzę, że możemy ją jeszcze bardziej wzmocnić” - powiedział wprost.
Strategia elektromobilności
Ostatnie 12 miesięcy to prawdziwy rollercoaster w polityce elektromobilnej. Stellantis wycofał lub zmienił wiele projektów EV i PHEV:
- zakończono sprzedaż wszystkich hybryd plug-in (m.in. Jeep Wrangler 4xe i Grand Cherokee 4xe),
- Ram zrezygnował z czysto elektrycznego pickupa na rzecz wersji range-extended,
- Dodge porzucił wolniejszą, bateryjną wersję Chargera.
Filosa tłumaczy to zmianami w prawie i zniesieniem szerokich dopłat do elektryków: „Oddajemy klientom wolność wyboru”. „Freedom of choice” to obecnie hasło przewodnie marki. Stellantis wraca do silników spalinowych - reaktywuje HEMI V8, odnawia potężnego Ram TRX. Jednocześnie stawia na klasyczne hybrydy (te bez wtyczki – przy. moto.vehis.pl), hybrydy PHEV i umiarkowaną dawkę pełnych elektryków. „Słuchamy konsumenta. Wiemy, że hybrydy to duży trend” - podsumował szef
Stellantisa.












