Nissan Kicks prawie jak Nissan Juke
Nowy Nissan Kicks zastąpił kultowego Juke'a. Sprawdzamy, jakim samochodem jest i dlaczego do Europy nie trafi.

W tym artykule:
Nissan Kicks wraca w nowej odsłonie, ale nie zawita do Europy
Nissan Juke ma w Polsce status małej legendy, odważny wygląd, charakterystyczne reflektory i miejska zwrotność sprawiły, że model wciąż znajduje nabywców, choć na rynku jest od ponad dekady. Tymczasem po drugiej stronie Atlantyku, a także w Japonii i Ameryce Południowej, rolę tego stylowego crossovera przejął Nissan Kicks. I właśnie zadebiutowała jego druga generacja, która zbiera bardzo pochlebne recenzje. Szkoda tylko, że europejski klient tego samochodu nie kupi.
Kicks, czyli amerykański spadkobierca Juke'a
Historia Kicksa zaczęła się w Ameryce Południowej, gdzie model trafił jeszcze przed swoim amerykańskim debiutem, a sama nazwa nie jest przypadkowa. W regionie, gdzie piłka nożna jest religią, skojarzenie z kopnięciem miało sens marketingowy. Do Stanów Zjednoczonych samochód wjechał w 2018 roku jako zamiennik Juke'a, który na rynku północnoamerykańskim po prostu nie złapał wiatru w żagle. W Europie sytuacja wygląda odwrotnie, tutaj Juke wciąż sprzedaje się bardzo dobrze, dlatego Nissan nie widzi potrzeby wprowadzania na ten rynek równoległego modelu o podobnym charakterze.
Nissan Kicks
Nowa stylistyka
Najnowszy Kicks prezentuje się znacznie odważniej niż poprzednik. Przód samochodu inspirowany jest kształtem kasku futbolu amerykańskiego, z szerokim, poziomym wlotem powietrza i charakterystycznym podświetleniem. Tył z kolei zyskał pełnej szerokości lampy i wyraźną, prostokątną grafikę, która podkreśla sylwetkę SUV-a. W gamie kolorów pojawiło się nowe, intensywne Resonance Blue, a klienci mogą wybierać z dziewięciu wariantów lakieru, w tym dwukolorowych. To wygląd, który śmiało koresponduje ze stylistyką nowego coupe Nissana Z, co w tym segmencie jest sporym komplementem.
Dwa zupełnie inne podejścia do napędu
To, co czyni nowego Kicksa szczególnie interesującym, to fakt, że w zależności od rynku oferowany jest z zupełnie odmiennym napędem. W Japonii model otrzymał trzecią generację systemu hybrydowego e-POWER, która oparta jest na nowo opracowanym module 5-w-1, który łączy silnik elektryczny, generator, falownik, reduktor i podnośnik obrotów w jednej, lżejszej i bardziej sztywnej konstrukcji. Współpracuje on z benzynowym silnikiem 1.4 dedykowanym wyłącznie do generowania energii, co przełożyło się na wyraźnie lepsze spalanie i kulturę pracy. Do tego dochodzi system e-4ORCE, łączący napęd na cztery koła z elektronicznym sterowaniem hamulcami, co ma zapewniać większą stabilność na zakrętach i w trudnych warunkach, wspierany dodatkowo nowym trybem śnieżnym.
Wersja amerykańska jest inna. Pod maską znalazł się klasyczny, niehybrydowy silnik 2.0 o mocy zaledwie 141 koni mechanicznych, połączony z przekładnią bezstopniową CVT. To napęd, który nie zachwyca osiągami, ale pasuje do charakteru tego samochodu: jest zwrotny w mieście, choć nie nadaje się do szybkiej jazdy. Nowością jest opcjonalny napęd na cztery koła, wraz z trybem jazdy na śniegu, co wcześniej w amerykańskim Kicksie nie było dostępne.
Wnętrze stawia na technologię, choć bez przesady
Kabina nowego Kicksa rośnie razem z ambicjami modelu. Japońska wersja stawia na miękkie, przyjemne w dotyku materiały na konsoli i drzwiach, fotele typu zero gravity z przodu i z tyłu oraz podwójny, zintegrowany wyświetlacz 12,3 cala z systemem NissanConnect i wbudowanym Google.
Amerykańska odmiana jest skromniejsza, tapicerka dostępna jest praktycznie tylko w jednym, grafitowym kolorze, choć topowa wersja SR urozmaica wnętrze czerwonymi przeszyciami. Bazowe wykończenie ma prostą multimedialną jednostkę rodem z floty wypożyczalni, natomiast najwyższy wariant otrzymuje te same podwójne ekrany 12,3 cala wraz z Apple CarPlay i Android Auto. Mimo kompaktowych wymiarów wnętrze oferuje przyzwoitą ilość miejsca dla czterech osób, a bagażnik mieści do około 850 litrów.
Nissan Kicks
Bezpieczeństwo
Niezależnie od rynku, Kicks stawia na bogate wyposażenie bezpieczeństwa. System ProPilot jest seryjny we wszystkich wersjach, a kamera 360 stopni zyskała funkcje szerokiego kąta z przodu, podglądu niewidocznego z fotela kierowcy obszaru przed maską oraz widoku trójwymiarowego, co ułatwia manewrowanie w ciasnych skrzyżowaniach. Udoskonalono również system awaryjnego hamowania, lepiej wykrywający pieszych oraz pojazdy nadjeżdżające z boku na skrzyżowaniach, a do tego dołączono nowy monitoring martwego pola oraz ostrzeganie o ruchu poprzecznym z tyłu. W amerykańskiej specyfikacji standardem jest też wykrywanie zmęczenia kierowcy w wyższych wersjach wyposażenia.
Dlaczego Europa nie zobaczy tego auta?
Odpowiedź jest czysto biznesowa. Nissan nie potrzebuje w europejskiej gamie dwóch crossoverów o podobnym DNA, a Juke wciąż radzi sobie na Starym Kontynencie znakomicie. Kicks pozostaje więc modelem dedykowanym rynkom, na których Juke nigdy się nie przyjął, Stanom Zjednoczonym, Japonii i Ameryce Południowej. Dla europejskiego, a tym samym polskiego kierowcy, oznacza to, że nowy Kicks zostanie tylko ciekawostką.
Nissan Juke EV. Elektryczny crossover
Tymczasem Nissan szykuje się na premierę całkiem nowego, europejskiego Juke, tym razem w pełni elektryczną. Model, który od 2010 roku sprzedał się w ponad 1,5 miliona egzemplarzy na całym świecie i na stałe wpisał się w krajobraz europejskich miast, teraz przechodzi w erę elektromobilności. Nowy Juke EV dołącza do coraz większego segmentu, w którym już teraz walczą m.in. Renault 4, Fiat 600e, Peugeot E-2008, Jeep Avenger i Kia EV2 a niedługo pojawi się także trio małych elektryków z Grupy VW (Cupra Raval, Skoda Epiq i VW ID. Cross).
Szczegóły TUTAJ.












