Od dzisiaj tańsze tankowanie. Rusza pakiet CPN
Od dzisiaj na polskich stacjach paliw kierowcy powinni poczuć wyraźną ulgę w portfelu. Rząd Donalda Tuska uruchomił pakiet „Ceny Paliw Niżej” (CPN), który łączy obniżkę VAT z 23 do 8 proc., radykalne cięcie akcyzy oraz wprowadzenie codziennie ogłaszanych cen maksymalnych. Benzyna 95 nie powinna przekraczać 6,16 zł za litr, benzyna 98 - 6,76 zł, a olej napędowy - 7,60 zł. To wszystko ma dać średnio 1,2 zł oszczędności na każdym litrze.

Pakiet CPN. Tak rząd zareagował na drożejące paliwa
Obniżka VAT ma ściąć z ceny około 90 groszy, a niższa akcyza (do unijnego minimum) kolejne 28 - 29 groszy. Razem daje to tę zapowiadaną złotówkę dwadzieścia.
Rozporządzenia ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego zostały opublikowane w weekend w Dzienniku Ustaw ale stacje potrzebują około dwóch dni na dostosowanie systemów kasowych i cenowych. Dlatego realne zmiany na dystrybutorach powinny być widoczne we wtorek.
Ceny maksymalne ustalane codziennie przez ministra energii
Stacje nie będą mogły sprzedawać benzyny ani diesla drożej niż limit ogłoszony przez resort energii. Pierwsze obwieszczenie już jest, na wtorek 31 marca ceny są właśnie takie, jak napisaliśmy wyżej. Mechanizm działa codziennie: minister ogłasza nowy pułap, a sprzedawcy muszą się do niego dostosować.
Kary za przekroczenie limitu będą surowe, nawet do miliona złotych. Kontrolę sprawuje Krajowa Administracja Skarbowa. Rząd wyraźnie daje do zrozumienia koncernom paliwowym: nikt nie zarobi na kryzysie kosztem kierowców. Dodatkowo przygotowywany jest podatek od nadmiarowych zysków dla największych graczy na rynku.
Kto realnie zyska na obniżkach?
Niestety pakiet ma kilka haczyków. Po pierwsze, ulga nie dotyczy autogazu (LPG) bo drożeje wolniej i nadal pozostaje wyraźnie tańsze od benzyny, więc rząd uznał, że nie ma potrzeby obejmować go obniżką.
Po drugie, przedsiębiorcy rozliczający VAT w pełni odczują zmianę zupełnie inaczej niż przeciętny kierowca - obniżka stawki z 23 do 8 proc. jest praktycznie neutralna. Jeśli ktoś miesięcznie wydaje 1000 zł netto na paliwo, nadal zapłaci tyle samo netto, tylko że teraz odliczy mniej VAT-u. Prawdziwa oszczędność przyjdzie dopiero z niższej akcyzy.
Krótko mówiąc: prywatny kierowca zyska najwięcej, a przedsiębiorca głównie dzięki akcyzie i temu, że stacje nie podniosą marż ponad limit.
Tarcza antyinflacyjna na paliwa
Obniżka VAT obowiązuje od 31 marca do 30 kwietnia 2026 roku. Akcyza jest obniżana rozporządzeniem i rząd może ją przedłużyć maksymalnie do 30 czerwca. To typowa „tarcza kryzysowa”, którą można szybko zdjąć, gdy sytuacja na rynkach światowych się uspokoi.
Ale jeśli ropa naftowa dalej będzie drożeć, to nawet przy niższych podatkach na stacjach może być drożej niż dzisiaj. Ceny maksymalne chronią tylko przed nadmiernym windowaniem marż, ale nie przed światowymi trendami.












