Tesla zatrudni 3500 osób pod Berlinem. Skorzystać mogą także Polacy
Tesla zwiększa produkcję Modelu Y w Gigafactory Berlin-Brandenburg i planuje zatrudnić około 3500 nowych pracowników. To dobra wiadomość również dla Polaków, którzy od lat pracują w niemieckiej fabryce.

Możliwości pracy tuż za zachodnią granicą
Tesla nie zwalnia tempa w swojej jedynej europejskiej fabryce. Koncern Elona Muska ogłosił plany zwiększenia produkcji w Grunheide pod Berlinem jeszcze w tym roku, a wraz z nimi zapowiedział zatrudnienie około 3500 nowych pracowników. To sygnał, że producent przygotowuje się na wzrost produkcji w Europie i chce wzmocnić rolę niemieckiej Gigafactory w swojej strategii na Starym Kontynencie. Dla Polaków to szczególnie istotna informacja, od początku działalności zakład zatrudnia wielu pracowników z naszego kraju, a nowe rekrutacje mogą otworzyć kolejne możliwości pracy tuż za zachodnią granicą.
Rosnąca produkcja i tysiące nowych etatów
Zgodnie z danymi zawartymi w raporcie rocznym niemieckiej spółki produkcyjnej Tesli, opublikowanym w połowie lipca, na obecny rok zaplanowano wzrost produkcji względem roku poprzedniego. W lipcu tempo wytwarzania Modelu Y w Grunheide osiągnęło około 6200 sztuk tygodniowo, a kolejnym celem jest poziom około 7500 pojazdów tygodniowo do października. Oznaczałoby to wzrost o blisko jedną piątą względem obecnego tempa.
Dla porównania, zainstalowana zdolność produkcyjna fabryki przekracza 375 tysięcy egzemplarzy Modelu Y rocznie. Nawet po osiągnięciu planowanego poziomu produkcji zakład nadal nie wykorzystywałby w pełni swoich możliwości.
Rekrutacja nowych pracowników przebiega etapami. Pierwsza fala, obejmująca około tysiąca nowych etatów, rozpoczęła się w kwietniu, a kolejną, również liczącą około tysiąca etatów Tesla
ogłosiła w czerwcu.
Fot. Tesla
Równolegle firma prowadzi nabór do rozwijanego segmentu produkcji ogniw akumulatorowych, w który zamierza zainwestować blisko ćwierć miliarda dolarów. Docelowa roczna zdolność produkcyjna ma wynosić od 8 do 18 GWh, w zależności od ostatecznego zakresu inwestycji. Łącznie planowane rekrutacje w produkcji pojazdów i ogniw akumulatorowych obejmują około 3500 nowych miejsc pracy.
Pod koniec ubiegłego roku w zakładzie pracowało około 11 tysięcy osób. Po zakończeniu planowanych rekrutacji sama produkcja pojazdów ma zatrudniać około 12,7 tysiąca pracowników, nie licząc zespołów odpowiedzialnych za produkcję baterii. Tesla przyznaje jednak, że pozyskanie odpowiednio wykwalifikowanych specjalistów, szczególnie w obszarze produkcji ogniw, nie jest łatwe.
Dobra wiadomość również dla Polaków
Gigafactory Berlin-Brandenburg znajduje się zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od polskiej granicy i od początku działalności zatrudnia wielu pracowników z Polski. Do zakładu regularnie dojeżdżają osoby m.in. z województw lubuskiego i zachodniopomorskiego, korzystając z bliskości granicy i atrakcyjniejszych warunków zatrudnienia niż na lokalnym rynku.
Choć Tesla nie podała, z jakich krajów będą pochodzić nowo zatrudnieni pracownicy, można oczekiwać, że również tym razem część wakatów zostanie obsadzona przez Polaków. Dotyczy to zwłaszcza stanowisk produkcyjnych, logistycznych i technicznych, na które od lat rekrutowani są pracownicy z regionów przygranicznych.
Dla wielu osób z zachodniej Polski planowana rozbudowa zakładu może więc oznaczać nowe możliwości zatrudnienia.
Fot. Tesla
Poprawa wyników finansowych po trudnym roku
Decyzja o zwiększeniu produkcji nie jest przypadkowa. Niemiecka spółka Tesli zakończyła ostatni rok obrotowy z zyskiem netto wynoszącym 77,1 mln euro, co oznacza wzrost o około 20 mln euro względem poprzedniego roku. Jednocześnie przychody spadły z 7,7 do 7,1 mld euro, a wykorzystanie mocy produkcyjnych utrzymało się na poziomie około 54 proc., nieznacznie niższym niż rok wcześniej.
W raporcie spółka wskazuje, że zwiększenie produkcji ma odpowiadać oczekiwanemu wzrostowi popytu oraz poprawie rentowności zakładu.
Ubiegły rok był dla Tesli trudny zarówno pod względem rynkowym, jak i wizerunkowym. Na wyniki sprzedaży wpływało wiele czynników, w tym spowolnienie europejskiego rynku samochodów elektrycznych oraz kontrowersje wokół Elona Muska, które według części analityków mogły negatywnie oddziaływać na postrzeganie marki. Dodatkowe emocje wywołał również gest Muska podczas jednego z publicznych wystąpień, który przez część komentatorów został zinterpretowany jako przypominający nazistowskie pozdrowienie. Sam Musk odrzucał taką interpretację.
Obecne plany zwiększenia produkcji mogą wskazywać, że Tesla spodziewa się poprawy popytu na Model Y w Europie w kolejnych miesiącach.












