Policyjna Cupra rozbita po miesiącu służby
Początek stycznia 2026 roku przyniósł nietypową wiadomość z Kalisza. Jeden z najnowocześniejszych nieoznakowanych radiowozów wielkopolskiej policji – Cupra Leon Sportstourer VZ uczestniczył w poważnej kolizji. Auto, które do służby weszło dopiero w grudniu 2025 roku, mocno ucierpiało, a pięć osób (w tym dwóch policjantów) trafiło do szpitala.

Co dokładnie się wydarzyło?
Do zdarzenia doszło wieczorem 3 stycznia 2026 roku na ulicy Wrocławskiej w Kaliszu. Według wstępnych ustaleń policji, 49-letni kierowca Dacii (kursującej jako taksówka popularnej aplikacji przewozowej) wykonywał niedozwolony manewr zawracania w miejscu. W tym samym czasie lewym pasem poruszał się nieoznakowany radiowóz grupy SPEED, właśnie ta nowa, potężna Cupra.
Efekt? Silne zderzenie boczne. Oba pojazdy zakończyły manewr na przeciwnym pasie ruchu. Zdjęcia z miejsca zdarzenia pokazują mocno uszkodzony przód i prawy bok policyjnego auta. Do szpitali trafiły:
- dwóch mężczyzn z policyjnej Cupry (funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego),
- 49-letni kierowca Dacii i jego dwie pasażerki
Policja zakwalifikowała zdarzenie jako wypadek
Policja zakwalifikowała zdarzenie jako wypadek, jeden z funkcjonariuszy odniósł obrażenia kwalifikujące się jako „ciężkie” (powyżej 7 dni leczenia). Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń zagrażających życiu.
Nowy radiowóz, który nie wytrzymał nawet miesiąca
Cupra, która rozbiła się w Kaliszu, należała do puli 9 nowych nieoznakowanych pojazdów przekazanych wielkopolskiej drogówce na początku grudnia 2025 roku. Samochody trafiły m.in. do Poznania, Kalisza, Gniezna, Nowego Tomyśla, Piły, Leszna i Gostynia.
Każdy egzemplarz to prawdziwa bestia:
- moc 333 KM,
- napęd na cztery koła 4Drive,
- automatyczna skrzynia DSG,
- wzmocnione hamulce,
- dwa nowoczesne wideorejestratory o wysokiej rozdzielczości,
- system łączności radiowej TETRA ostatniej generacji.
Cena jednego takiego radiowozu? 387 000 zł netto. Pięć egzemplarzy sfinansował Samorząd Województwa Wielkopolskiego (ponad 2 mln zł), resztę dołożyły samorządy Leszna i Gostynia oraz budżet policji.
Podsumowanie – lekcja na 2026 rok
Wypadek w Kaliszu pokazuje, że nawet najmocniejszy i najnowocześniejszy radiowóz nie jest w stanie uchronić się przed ludzkim błędem innego uczestnika ruchu. Na szczęście wszystkie osoby przeżyły, choć niektórzy będą dochodzić zdrowia przez dłuższy czas.
A dla kierowców w Wielkopolsce wiadomość pozostaje aktualna, na drogach nadal patroluje osiem takich Cupr. Lepiej więc nie sprawdzać, czy faktycznie „dogonią wszystko, co jeździ po polskich drogach”.
Bezpiecznej jazdy w 2026 roku!












