Wiadomości
Premiery
Testy
Na drodze
E-auto
O leasingu
Porady
Zdjęcia
Filmy
Clacson
Obserwuj nas:

Strona główna/Clacson/Porsche inspirowane postaciami z bajki o gadających zabawkach

Porsche inspirowane postaciami z bajki o gadających zabawkach

ClacsonAutor

Istnieją na tym świecie rzeczy, które sprawiają, że człowiek siada, patrzy w sufit i myśli: „No dobra, ktoś tam w Stuttgarcie najwyraźniej się świetnie bawił". Porsche właśnie zbudowało trzy egzemplarze 911 inspirowane postaciami z bajki o gadających zabawkach. I wiecie co? To jest absolutnie genialny pomysł. Albo kompletne szaleństwo. Granica między jednym a drugim jest, jak zwykle w motoryzacji, zadziwiająco cienka.

Fot. Porsche
Fot. Porsche

Porsche na „specjalne życzenie",

Zacznijmy od faktów, bo fakty tu są naprawdę warte uwagi. Dział Sonderwunsch, co po niemiecku znaczy mniej więcej „specjalne życzenie", choć brzmi jak nazwa tajnej jednostki odpowiedzialnej za przesadę, wziął się za trzy 911 z taką pieczołowitością, jakby chodziło o auto dla koronowanej głowy. Tyle że zamiast herbu królewskiego mamy na progach napis „Yee-Haw!" i opony z napisem „Lightyear".

Buzz Astral kontra Nürburgring

911 GT3 RS911 GT3 RS


Zacznijmy od najpoważniejszego z tej trójki, bo Buzz dostał 911 GT3 RS z pakietem Weissach. To jest samochód, który na torze zachowuje się jak rozzłoszczony kanarek z silnikiem odrzutowym. Pakiet Weissach to nie jest żadna tam opcja z cennika jak podgrzewana kierownica, to jest deklaracja, że właściciel planuje aktywnie atakować zakręty, a nie pozować przed galerią handlową.

I właśnie ten samochód pomalowano na biało, zielono i fioletowo, żeby pasował do kombinezonu kosmicznego animowanej zabawki. Na magnezowych obręczach,  magnezowych zamontowano specjalne dekielki z logo Space Rangera, które zaprojektował oryginalny twórca postaci z Pixara. Opony Goodyear przemianowano na Lightyear, z niestandardowym napisem na ścianie bocznej. To jest poziom szczegółowości, który sprawia, że większość producentów samochodów powinna się wstydzić za swoją nudną, katalogową rutynę.


911 GT3 RS911 GT3 RS


Na desce rozdzielczej widnieje cytat. Nie będę go tu przytaczał w całości, bo prawo autorskie to prawo autorskie, ale chodzi o lot w kierunku nieskończoności. Znacie to. Na nakładkach progów jest, oczywiście, podświetlone. Bo po co robić coś po cichu, skoro można z rozświetleniem.

Jessie i jej dżinsowa Targa

911 Targa 4 GTS911 Targa 4 GTS


Środkowa z trójki to 911 Targa 4 GTS, która udaje kowbojkę. I robią to tak przekonująco, że człowiek zaczyna się zastanawiać, czy Porsche ma w dziale projektowym kogoś z poprzedniego wcielenia jako kostiumolog westernów.

Kolor lakieru opracowano specjalnie dla tego projektu, nazwano go Jessie White Metallic, bo biały z perłową powłoką miał naśladować perłowe guziki na westernowej koszuli bohaterki. Pałąk Targa jest czerwony z jasnobeżową lamówką, bo jak tłumaczą Niemcy zupełnie poważnym tonem, ma naśladować kapelusz kowbojki. W środku czekają przeszycia krzyżykowe, dywaniki z wzorem skóry bydlęcej i wspomniane „Yee-Haw!" na progach.


911 Targa 4 GTS911 Targa 4 GTS


To jest samochód, który wjeżdża na parking i natychmiast przyciąga więcej uwagi niż cokolwiek innego w promieniu pięciuset metrów.

Wyprzedaż rocznika 2025

Chudy w dżinsach. Dosłownie

Trzeci z tej kolekcji to 911 Carrera T, który jest może najmniej ekstremalna z motoryzacyjnego punktu widzenia, ale za to najbardziej zaskakująca pod względem tego, co Porsche odwaliło z lakierem. Otóż ciemnoniebieski kolor ma, i tu cytuję materiały prasowe, odzwierciedlać patynę i naturalne zużycie charakterystyczne dla dżinsów. W lakierze widoczna jest nawet faktura dżinsowego materiału. Użyto do tego trzech odcieni, żeby ten efekt osiągnąć.


911 Carrera T911 Carrera T


Ktoś w Stuttgarcie spędził prawdopodobnie tygodnie na opracowywaniu lakieru, który udaje, że jest sprany. To jest albo szczyt absurdu, albo szczyt rzemiosła. Jestem przekonany, że to drugie, i właśnie dlatego jestem w tym momencie pod wrażeniem bardziej niż chciałem przyznać. Wnętrze? Brązowa skóra vintage, która, w zamierzeniu, wygląda na używaną i znoszoną. Na progach podświetlone: „Ride Like the Wind!".

Gdzie trafią te samochody?

Wszystkie trzy auta mają trafić na aukcje charytatywne. Wylicytowane pieniądze pójdą do trzech organizacji: Big Brothers Big Sisters of America, programu dla młodzieży, Amerykańskiego Czerwonego Krzyża i fundacji Starlight Children's Foundation, która wspiera hospitalizowane dzieci.

Możecie się śmiać z samochodu w dżinsowym lakierze. Możecie wzruszać ramionami na widok opony z napisem Lightyear. Ale pieniądze z tej akcji trafią tam, gdzie jest potrzeba. I nagle cały ten cyrk ma sens znacznie głębszy niż wydaje się na pierwszy rzut oka.


Fot. PorscheFot. Porsche

Kolekcjonerzy już się ustawiają w kolejce

Skoro mowa o aukcjach, wiadomo, co się stanie. Zjawią się na nich ludzie, którzy jako dzieci siedzieli przed ekranem i patrzyli na Buzza Astrala, a teraz mają dosyć pieniędzy, żeby kupić sobie 911 GT3 RS w jego barwach. I absolutnie nie ma w tym nic złego. Ba, powiem więcej, to jest jeden z rzadkich przypadków, kiedy licytowanie się o auto z bajkowym bohaterem na progach jest zarówno ekonomicznie rozsądne, jak i moralnie bez zarzutu.

Egzemplarze Sonderwunsch z założenia nie wracają na rynek. Są unikalne, są udokumentowane, mają historię. Za dziesięć lat będą warte znacznie więcej niż dziś, a ich nabywcy będą mogli powiedzieć, że przy okazji wsparli dzieci w szpitalach i młodych ludzi szukających mentorów. To jest narracja, z którą można żyć.

To i tak jest Porsche

Na koniec najważniejsze: pod tą całą bajkową otoczką są pełnoprawne, wybitne samochody. GT3 RS z pakietem Weissach to na poważnie jeden z najlepszych aut torowych dopuszczonych do ruchu drogowego, jakie kiedykolwiek zbudowano.

Targa 4 GTS to auto, które łączy otwarty dach z dynamiką w sposób, którego żaden kabriolet nie potrafi powtórzyć.

Carrera T to lekka wersja bazowego 911, wciąż będąca jednym z najbardziej cenionych samochodów na świecie.

Niemcy wzięli świetne auta, zatrudnili wybitnych rzemieślników, zadzwonili do Pixara, usiedli razem i stworzyli coś, co jest jednocześnie absurdalne i interesujące. Trzy 911 w strojach z bajki, które jadą na premierę filmową czerwonym dywanem w Los Angeles, a potem trafiają na aukcję dla dzieci.

Gdybym miał oceniać ten pomysł dałbym mu dziesięć na dziesięć.

Szukasz samochodu? Doradca VEHIS ma dla Ciebie oferty ponad 19266 dostępnych samochodów!
Wysyłając formularz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych wg [tych zasad]
VEHIS to platforma oferująca samochody wszystkich marek wraz z finansowaniem, ubezpieczeniem, wsparciem serwisowym.
Jesteśmy członkiem
Copyright © 2026 VEHIS sp. z o.o. All rights reserved.