Strona główna/Wiadomości/Trump i cła na importowane samochody. Szansa dla USA czy strzał w kolano?

Trump i cła na importowane samochody. Szansa dla USA czy strzał w kolano?

Krzysztof KrzyżanowskiAutor

Jak już pisaliśmy w moto.vehis.pl Donald Trump finalizuje decyzję o nałożeniu ceł na towary importowane do Stanów Zjednoczonych, w tym na samochody pochodzące z Europy, Meksyku i Kanady. Prezydent Związku Zawodowego Pracowników Motoryzacyjnych (UAW), Shawn Fain, uważa, że to szansa na zakończenie ery wolnego handlu i przywrócenie tysięcy miejsc pracy w amerykańskim przemyśle motoryzacyjnym.

O ile podrożeją w USA samochody z Europy? Fot. Jacek Jurecki
O ile podrożeją w USA samochody z Europy? Fot. Jacek Jurecki

Cła na samochody – szansa dla amerykańskich pracowników?

Chociaż wielu Amerykanów liczy na pozytywne skutki tej decyzji, jej realizacja pozostaje niepewna. Shawn Fain, który wcześniej krytykował politykę Trumpa i współpracował z Joe Bidenem oraz Kamalą Harris, tym razem popiera cła na importowane pojazdy. Jego zdaniem mogą one pomóc w odbudowie zatrudnienia. W latach 90. organizacja liczyła około 950 tysięcy członków UAW, a obecnie to zaledwie 375 tysięcy.

Zaskakujące jest jednak poparcie Faina dla Trumpa, biorąc pod uwagę, że jego administracja współpracuje z Elonem Muskiem, znanym przeciwnikiem związków zawodowych. Trump i Musk dążą do ograniczenia praw pracowniczych, w tym do likwidacji Krajowej Rady ds. Stosunków Pracy (NLRB) oraz osłabienia Urzędu Bezpieczeństwa i Higieny Pracy (OSHA). Dodatkowo administracja sprzeciwia się podwyżce płacy minimalnej, co stoi w sprzeczności z polityką pro-pracowniczą Faina.

Skutki ceł – wzrost cen samochodów?

Luksusowe samochody z Europy na pewno podrożeją. Bogatych Amerykanów to nie uderzy. Fot. Jacek JureckiLuksusowe samochody z Europy na pewno podrożeją. Bogatych Amerykanów to nie uderzy. Fot. Jacek JureckiTrump zapowiada, że nowe cła będą „trwałe”, a producenci nie powinni podnosić cen samochodów, grożąc im surowymi konsekwencjami ze strony Narodowej Administracji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) i Departamentu Energii. Po publikacji w „The Wall Street Journal” zmienił jednak zdanie, twierdząc, że nie przejmuje się ewentualnym wzrostem cen, ponieważ najlepiej sprzedawać będą się pojazdy produkowane w USA.




Nie bierze jednak pod uwagę, że wiele najtańszych modeli pochodzi spoza granic USA. Jeśli cła zostaną utrzymane, producenci mogą być zmuszeni do przeniesienia łańcuchów dostaw i zakładów do Stanów Zjednoczonych, co wygeneruje miliardowe koszty i obniży wartość akcji firm motoryzacyjnych.

UAW a polityka handlowa USA

Związek Zawodowy Pracowników Motoryzacyjnych (UAW) od lat sprzeciwia się umowom handlowym takim jak NAFTA, które według związku doprowadziły do przenoszenia miejsc pracy do Meksyku i Kanady. Podpisanie tej umowy przez Billa Clintona w latach 90. podzieliło amerykańską scenę polityczną i do dziś jest tematem sporów.

Trump argumentuje, że wprowadzenie ceł skłoni koncerny do budowy zakładów w USA, ale jednocześnie spowoduje straty dla inwestycji w Meksyku i Kanadzie. UAW prowadzi więc negocjacje z administracją, starając się dopasować politykę handlową do interesów amerykańskich pracowników.

Najmodniejsze SUV'y

Czy cła faktycznie uratują amerykański przemysł motoryzacyjny?

Przez ostatnie 25 lat amerykańskie koncerny zamknęły 65 fabryk, przenosząc produkcję do Meksyku, gdzie pracownicy zarabiają około 7 dolarów za godzinę. W USA przeciętne wynagrodzenie w sektorze wynosi natomiast 38 dolarów na godzinę. Należy jednak pamiętać, że niższe płace w Meksyku rekompensują mniejsze koszty życia.

Wpływ ceł na wybory prezydenckie

Decyzja Trumpa ma również znaczenie polityczne. Tradycyjnie członkowie UAW wspierali Partię Demokratyczną, ale rosnąca liczba z nich skłania się ku Republikanom. Szacuje się, że w ostatnich wyborach aż 40% członków UAW głosowało na Trumpa, mimo że oficjalnie związek wspierał Kamalę Harris.

Nie brakuje jednak krytycznych głosów wśród członków UAW, którzy obawiają się, że cła mogą podnieść ceny samochodów i zmniejszyć sprzedaż. Analitycy rynku przewidują spadek sprzedaży od 1,5 do 3 milionów pojazdów rocznie, co może negatywnie wpłynąć zarówno na producentów, jak i dostawców części.

Podsumowanie: rewolucja czy ryzyko?

Sytuacja w branży motoryzacyjnej jest znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Zwolennicy ceł widzą w nich szansę na odbudowę amerykańskiego przemysłu, podczas gdy przeciwnicy ostrzegają przed konsekwencjami ekonomicznymi, które mogą uderzyć w konsumentów oraz samych pracowników sektora. Ostateczne skutki polityki Trumpa pozostają więc niepewne, a przyszłość amerykańskiej motoryzacji stoi pod znakiem zapytania.

Źródło: wardsauto.com

Szukasz samochodu? Doradca VEHIS ma dla Ciebie oferty ponad 11125 dostępnych samochodów!
Wysyłając formularz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych wg [tych zasad]
Kontakt
Biuro Obsługi Klienta
+48 32 308 84 44
bok@vehis.pl
Jesteśmy członkiem
Obserwuj nas: