Volkswagen ID Polo. Elektryk w rozsądnej cenie
Volkswagen wreszcie odpowiada na zapotrzebowanie rynku i pokazuje swojego najtańszego elektrycznego hatchbacka - ID Polo. To model, który ma podbić segment B i zagrozić takim rywalom jak Renault 5 czy Fiat Grande Panda.

Koniec z numerami, czas na znane nazwy
Zdecydowana zmiana filozofii nazewnictwa to jeden z najważniejszych sygnałów, jakie Volkswagen wysyła rynkowi. Do tej pory elektryczne modele marki - ID 3, ID 4, ID 5 - posługiwały się numerycznym systemem identyfikacji, który dla przeciętnego kierowcy był mało intuicyjny. Thomas Schaefer, prezes VW, tłumaczy tę zmianę wprost: nazwy takie jak Polo czy Golf niosą ze sobą dziedzictwo, kojarzone z dostępnością i solidnością. Przeniesienie tych wartości do elektrycznej ery to właśnie cel nowego podejścia.
Co ważne, klasyczny benzynowy Polo nie zniknie, oba auta będą funkcjonować równolegle jako rodzeństwo. Wkrótce podobna rebrandingowa transformacja czeka ID 4, który po gruntownej aktualizacji stanie się ID Tiguanem.
Volkswagen ID Polo
Projekt z charakterem
Wizualnie ID Polo wyrasta wprost z konceptu ID 2all pokazanego w 2023 roku. To był pierwszy samochód zaprojektowany pod kierunkiem Andreasa Mindta i jego zespołu, który powstał w zaledwie sześć tygodni. Produkcyjny ID Polo zachowuje wiele z uroku tamtego prototypu. Kai Grunitz, szef techniczny marki, podkreśla, że prawdziwy Volkswagen musi mieć twarz, i ID Polo zdecydowanie ją ma.
W topowych wersjach przód samochodu zdobi podświetlana belka, która nocą nadaje mu charakterystyczny, rozpoznawalny wygląd. Z tyłu świeci logo marki. Nie brakuje też klasycznej litery, ukośnego słupka C nawiązującego do pierwszego Golfa, który Grunitz opisuje jako element natychmiast rzucający się w oczy.
Volkswagen ID Polo
Środek jak w Golfie
Wymiary ID Polo są niemal identyczne z benzynowym Polo, 4,05 m długości, 1,8 m szerokości i 1,5 m wysokości. Ale platforma MEB Plus potrafi cuda: Grunitz obiecuje przestronność porównywalną z Golfem. Skąd ta magia? Długi rozstaw osi, krótkie zwisy i inteligentne zagospodarowanie przestrzeni sprawiają, że podróżni na tylnej kanapie mogą czuć się komfortowo.
Pojemność bagażnika to imponujące 441 litrów, osiągnięte m.in. dzięki głębokiej „piwnicy" pod podłogą bagażnika, wystarczająco dużej, by zmieścił się tam wózek dziecięcy.
Powrót przycisków
Volkswagen ID Polo
Wnętrze ID Polo korzysta z nowej generacji kokpitu Volkswagena, który zadebiutował w odświeżonym ID 3 Neo. To wyraźny krok naprzód wobec poprzednich modeli ID, krytykowanych za zbyt daleko posuniętą cyfryzację sterowania. Pożegnano się z kontrowersyjnymi suwakami do regulacji głośności i temperatury. W ich miejsce pojawiły się fizyczne przyciski, dla ogrzewania, klimatyzacji i świateł awaryjnych, oraz klasyczny pokrętło do obsługi multimediów.
Volkswagen ID Polo
Trzy silniki
ID Polo trafi na rynek z napędem na przednie koła i trzema wariantami mocy. Wersje Life z akumulatorem 37 kWh (litowo-żelazowo-fosforanowy) oferują 114 lub 133 KM i zasięg do 330 km, ładując się z mocą do 90 kW. Czas doładowania baterii od 10 do 80 proc. to zaledwie 27 minut. Wersja Style z pakietem 52 kWh (niklowo-manganowo-kobaltowy) wyciąga zasięg do 455 km, a moc ładowania sięga 130 kW, a 10 - 80 proc. Naładuje się w 24 minuty.
Największą elektryzującą zapowiedzią jest jednak ID Polo GTI - pierwsza elektryczna wersja legendarnego oznaczenia GTI w historii marki. Wstępne pokazy sugerują moc rzędu 222 KM, elektroniczny mechanizm różnicowy i przyspieszenie do setki w okolicach 7 sekund. Na horyzoncie pojawiają się też wersje GTI Clubsport oraz R, ta ostatnia mogłaby zostać wyposażona w silniki w kołach i napęd 4x4 o mocy przekraczającej 400 KM.
Kiedy i za ile?
Volkswagen ID Polo
ID Polo trafi do salonów latem. W Europie ceny startują od 24 995 euro co oznacza, że auto plasuje się tuż obok Renault 5 i nieco powyżej Fiata Grande. Auto będzie produkowane w Hiszpanii, w fabryce Seata w Martorellu, tej samej, gdzie powstaje Cupra Raval.
ID Polo jest drugim z czterech planowanych tanich elektryków Grupy Volkswagena zbudowanych na wspólnej platformie. Wkrótce dołączą do nich Volkswagen ID Cross i Skoda Epiq, i tym samym ofensywa niedrogich elektryków w Europie nabierze pełnego rozmachu.












