Volkswagen zmienia strategię. Nowa hybryda dla Golfa i T-Roca ma przekonać kierowców, którzy nie chcą elektryka
Jacek JureckiAutor
Volkswagen coraz wyraźniej dostrzega, że tempo przechodzenia kierowców na samochody elektryczne jest znacznie wolniejsze, niż jeszcze kilka lat temu zakładali szefowie największych koncernów motoryzacyjnych. Choć elektromobilność pozostaje jednym z filarów strategii tej niemieckiej marki, rzeczywistość pokazuje, że wielu klientów wciąż wybiera bardziej tradycyjne rozwiązania. Powody są różne, od wysokich cen aut elektrycznych, przez obawy o zasięg i dostępność infrastruktury ładowania, po przywiązanie do silników spalinowych.

Volkswagen odpowiada na potrzeby rynku
Dlatego niemiecki producent stawia teraz na rozwiązanie pośrednie. Nowa pełna hybryda (full hybrid), która trafi do Volkswagena Golfa i T-Roca, ma połączyć zalety napędu elektrycznego z wygodą klasycznego samochodu. Auto nie wymaga podłączania do ładowarki, a mimo to w wielu sytuacjach potrafi poruszać się wyłącznie na energii elektrycznej.
To propozycja, która może szczególnie dobrze odnaleźć się na polskim rynku. W naszym kraju zainteresowanie samochodami elektrycznymi wciąż pozostaje wyraźnie niższe niż w wielu państwach Europy Zachodniej. Wielu kierowców chce ograniczyć zużycie paliwa, ale jednocześnie nie zamierza zmieniać swoich nawyków ani uzależniać codziennego użytkowania samochodu od dostępności ładowarek. Klasyczna pełna hybryda może okazać się rozsądnym kompromisem, oferuje niższe spalanie i możliwość jazdy na prądzie w mieście, jednocześnie zachowując pełną swobodę tankowania na stacji paliw.
Nowa pełna hybryda Volkswagena nie wymaga ładowania
Volkswagen rozpoczął już w Niemczech przedsprzedaż nowego układu napędowego. To pierwsza klasyczna pełna hybryda w ofercie marki, która wypełni lukę pomiędzy znanymi już wersjami mild hybrid eTSI a hybrydami plug-in eHybrid.
Sercem nowego układu jest turbodoładowany silnik benzynowy 1.5 TSI evo2 współpracujący z dwoma silnikami elektrycznymi oraz akumulatorem wysokonapięciowym o pojemności 1,6 kWh. Bateria została umieszczona pod podłogą z tyłu pojazdu. Łączna moc systemowa wynosi 170 KM (125 kW), a maksymalny moment obrotowy osiąga 309 Nm.
Najważniejszą cechą nowego napędu jest to, że nie wymaga on ładowania z zewnętrznego źródła energii. Akumulator doładowuje się podczas hamowania odzyskowego oraz dzięki pracy silnika spalinowego, który w odpowiednich warunkach pełni funkcję generatora. Dzięki temu kierowca nie musi pamiętać o podłączaniu samochodu do gniazdka, a jednocześnie może korzystać z zalet napędu elektrycznego.
Fot. Volkswagen
Jak działa nowy napęd?
Podczas ruszania i jazdy z niewielkimi prędkościami samochód porusza się wyłącznie dzięki silnikowi elektrycznemu, a jednostka benzynowa pozostaje wyłączona. W ruchu miejskim silnik spalinowy może uruchamiać się jedynie po to, aby ładować akumulator, pracując w najbardziej optymalnym zakresie obrotów.
Dopiero przy prędkościach przekraczających około 60 km/h główną rolę przejmuje silnik benzynowy. Jednostka elektryczna nadal wspiera go podczas przyspieszania, zapewniając dodatkowy moment obrotowy oraz niższe zużycie paliwa.
Volkswagen przygotował również trzy profile jazdy. Tryb Eco ogranicza moc systemową i stawia na maksymalną oszczędność paliwa. Comfort udostępnia pełną moc układu w codziennej eksploatacji, natomiast Sport sprawia, że pełna moc obu jednostek napędowych jest dostępna niemal natychmiast.
Golf Hybrid
Mniejsze spalanie i lepsze osiągi
Według danych producenta nowa pełna hybryda zużywa od 10 do 15 procent mniej paliwa niż porównywalny Golf 1.5 eTSI o mocy 150 KM. W ruchu miejskim różnica ma być jeszcze większa i sięgać nawet 35 procent dzięki znacznie częstszej jeździe z wykorzystaniem napędu elektrycznego.
Jednocześnie osiągi pozostają na wysokim poziomie. Golf Hybrid rozwija 170 KM i 309 Nm momentu obrotowego, a sprint od 0 do 100 km/h zajmuje 7,5 sekundy.
T-Roc Hybrid
Na razie tylko dla Niemiec
Nowy napęd trafi na początek do Volkswagena Golfa oraz Volkswagena T-Roca. W Niemczech Golf Hybrid w wersji R-Line kosztuje od 41 400 euro, natomiast T-Roc Hybrid w odmianie Style został wyceniony od 44 470 euro.
Na razie Volkswagen ujawnił ceny i specyfikację wyłącznie dla rynku niemieckiego, jednak można spodziewać się, że nowy układ napędowy w najbliższym czasie będzie stopniowo trafiał również na kolejne europejskie rynki. Producent zapowiedział już także kolejne warianty mocy oparte na tej samej technologii.












