SCT, koniec Franka i zakaz jazdy buspasem dla wszelkiej maści taksówek. Dzieje się w Krakowie
Tematem numer jeden w Krakowie jest odwołanie Łukasza Franka ze stanowiska dyrektora Zarządu Transportu Publicznego i korekta zasad Strefy Czystego Transportu zapowiadana przez prezydenta Krakowa.

Oświadczanie prezydenta Krakowa
(…) po zapoznaniu się z wszystkimi głosami i zastrzeżeniami dotyczącymi zakresu i zasad wjazdu do Strefy Czystego Transportu postanowiłem przystąpić do prac nad ich korektą. Poleciłem przygotowanie w ciągu dwóch tygodni szczegółowego raportu. Zaproponuję rozwiązanie, które pozwoli dalej dbać o zdrowie mieszkańców i powietrze w Krakowie, ale także będzie wyjściem naprzeciw zgłoszonym uwagom" - napisał na Facebooku Miszalski.
Buspas na „Grunwaldzkim” nie dla taksówek
Jest też kolejny „drogowy” news. Zapowiedź wprowadzenia zakazu korzystania z buspasa na Rondzie Grunwaldzkim przez taksówkarzy. Bo buspas się przez nich korkuje, bo autobusy stoją nie mogąc przejechać, bo pasażerowie się wściekają czekając na spóźnione autobusy.
Znak C10 i wszystko jasne
Zapowiedź zapowiedzią, tymczasem… przecież już teraz taksówkom i wszelkim innym pojazdom nie wolno jechać jego fragmentem, konkretnie zjeżdżać buspasem z Ronda Grunwaldzkiego w stronę mostu Dębnickiego. Dlaczego? Otóż dlatego, bo stoi tam jak przysłowiowy byk znak C10 czyli, nakaz jazdy z jego lewej strony, z dopiskiem, że nie dotyczmy pojazdów KMK (Komunikacja Miejska w Krakowie). A klasycznych taksówek, BOLT-ów i innych UBER-ów oraz podmiejskich busów nijak nie da się podciągnąć pod KMK.
„Elektryki” tak, autobusy MPK tak, policja i inni nie
A samochody elektryczne? Kierowcy takich samochodów mogą ów znak zignorować, bo ich jazda buspasami (o ile to rzeczywiście klasyczny buspas) odbywa się na podstawie znowelizowanej ustawy o elektromobilności i prawie o ruchu drogowym. Ale taksówkarze? Mowy nie ma. Tymczasem znak C10 jest cały czas ignorowany. Zresztą nie tylko przez wspomnianych taksówkarzy, ale także kierowców podmiejskich busów, oraz… oznakowanych i nieoznakowanych policyjnych radiowozów. Tak, tak. Zgodnie z przepisami (znak C10) kierowcy tych samochodów powinni w tym miejscu zmienić pas na lewy. Czyli stać grzecznie w korku. Tyle, że zmianę taką można uznać za niezgodną z przepisami, bo odbywa się to w w ramach skrzyżowania.
Policja (wreszcie) egzekwuje
Krakowska policja wreszcie zabrała się za egzekwowanie znaku C10. Fot. Krzysztof Krzyżanowski
Co najdziwniejsze znak C10 stoi tam „od zawsze”. I „od zawsze” kierowcy wspomnianych wyżej pojazdów go ignorują. A wykroczenia te ignorowała także krakowska policja. Wygląda jednak na to, że to się zmienia, bo wczoraj widzieliśmy tam policjantów, którzy karali mandatami taksówkarzy zjeżdżających z Ronda Grunwaldzkiego buspasem.
Autobusy MPK w korku stać będą nadal
Autobusy MPK mogą zjechac z ronda buspasem. Ale autobusy innych firm, busy już nie. Fot. Krzysztof Krzyżanowski
Tak, będą stać, bo samochodowy tłok jest przede wszystkim na buspasie na wjeździe na Rondo Grunwaldzkie, a nie na zjeździe z niego. Właśnie tamtędy, pod górę (zamiast tunelem) jadą od strony byłego hotelu Forum taksówkarze i kierowcy świadczący usługę przewozu osób (BOLT, Uber) oraz wszelkiej maści busy i auta na prąd. Do czasu zmiany zasad w tym miejscu jechać nim mogą, ale na samym skrzyżowaniu muszą z niego zjechać ustawiając się na pasie lewym. Pytanie tylko, czy taki manewr jest bezpieczny.












