Wiadomości
Premiery
Testy
Na drodze
E-auto
O leasingu
Porady
Zdjęcia
Filmy
Clacson
Obserwuj nas:

Strona główna/Clacson/Toyota szykuje się do latania. Serio

Toyota szykuje się do latania. Serio

ClacsonAutor

Jest taki moment w życiu każdego kierowcy, kiedy stoi w korku, patrzy w niebo i myśli: „gdybym tak mógł po prostu odlecieć". Zwykle to chwilowa fantazja, która kończy się razem z ruszeniem sznura samochodów o dwa metry do przodu. Tym razem jednak ktoś w Japonii i Kalifornii potraktował ten sen poważnie, podpisał papiery i założył firmę. Toyota i Joby Aviation ogłosiły powstanie spółki joint venture, która ma produkować elektryczne taksówki powietrzne. Nie prototyp na wystawę, nie efektowny film promocyjny. Fabrykę!

Fot. Joby Aviation
Fot. Joby Aviation

Kto tu rządzi, czyli 51 do 49

Nowy podmiot nazywa się Joby Toyota Aero Manufacturing Preparation Company, co brzmi jak coś, co trzeba przeczytać trzy razy, zanim się nie potknie o język. Toyota obejmuje w nim 51 procent udziałów, Joby resztę, a na czele stanął Yosuke Tsuruta. Siedziba - Kalifornia, bo gdzie indziej miałaby powstać firma zajmująca się latającymi taksówkami, jeśli nie w stanie, gdzie co drugi mieszkaniec i tak marzy o tym, by nigdy więcej nie wjechać na autostradę numer 405.


Fot. Joby AviationFot. Joby Aviation



Układ sił nie jest przypadkowy. Joby od lat rozwija technologię eVTOL, czyli maszyny startujące i lądujące pionowo, napędzane elektrycznie, coś w rodzaju drona, tylko na tyle dużego, by zabrać człowieka, a nie tylko jego kartę kredytową.

Toyota z kolei od dekad jest synonimem tego, jak w ogóle produkuje się rzeczy sprawnie, powtarzalnie i bez katastrofy finansowej. Połączenie tych dwóch światów ma sens większy, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.


Fot. Joby AviationFot. Joby Aviation

Od garażu do linii produkcyjnej

W pierwszej fazie spółka nie zabiera się od razu za budowę tysięcy latających taksówek. Najpierw trzeba postawić fundamenty pod produkcję komercyjną i dopracować procesy wytwórcze, czyli zwiększyć wydajność, podnieść jakość i, co chyba najważniejsze dla każdego, kto kiedykolwiek patrzył na wycenę samochodu elektrycznego, obniżyć koszty. Dopiero w kolejnych etapach przyjdzie czas na zwiększanie zdolności produkcyjnych Joby, wsparcie procesu certyfikacji maszyn oraz przygotowanie się na popyt, który, jeśli wierzyć obu firmom, ma być spory.

To akurat brzmi znajomo. Toyota nie robi nic pochopnie. Ta sama firma, która produkuje Corollę od czterdziestu kilku lat z uporem godnym japońskiego rzemieślnika, nie rzuci się teraz w latające taksówki bez przygotowania. Jeśli ktokolwiek ma doświadczenie w przekuwaniu ambitnych pomysłów w miliony identycznych, niezawodnych egzemplarzy, to właśnie oni.


Fot. Joby AviationFot. Joby Aviation

Dziesięć lat znajomości, jedna wspólna wizja

JoeBen Bevirt, założyciel i prezes Joby Aviation, przypomniał, że Toyota towarzyszy jego firmie od blisko 10 lat, wspierając ją wiedzą i doświadczeniem, które pozwoliły zbudować fundamenty produkcji samolotów. Nowa spółka ma być, jego zdaniem, dowodem siły tej relacji i wspólnej wiary w to, że mobilność powietrzna może stać się codziennością.

Akio Toyoda, prezes zarządu Toyota Motor Corporation, mówił z kolei o filozofii firmy, która od początku jej istnienia sprowadza się do zapewniania mobilności dla wszystkich, a mobilność powietrzna jest po prostu naturalnym rozwinięciem tej idei. Dodał też, że zacieśnienie współpracy z Joby to ważny krok w stronę przyszłego społeczeństwa mobilności.

Ładne słowa, ale trzeba przyznać, gdy wypowiada je firma, która sprzedała więcej samochodów niż niejeden kraj ma mieszkańców, nabierają one nieco większej wagi niż standardowy korporacyjny komunikat prasowy.


Fot. ToyotaFot. Toyota

Wyprzedaż rocznika 2025

Czy to znaczy, że polecimy do pracy?

Nie jutro. I zapewne nie pojutrze. Ale kierunek jest jasny, obie firmy zapowiadają, że w kolejnych latach będą kontynuować współpracę w ramach zawartego porozumienia, łącząc potencjał technologiczny i produkcyjny, tak by rozwiązania z zakresu mobilności powietrznej trafiły do możliwie szerokiego grona odbiorców na całym świecie.

Ja osobiście czekam na dzień, w którym korek na obwodnicy Krakowa będzie można ominąć, po prostu unosząc się nad nim. Do tego czasu pozostaje mi paeć w niebo przez szklany dach mojej Brery z tą samą nadzieją, co zawsze, tylko teraz przynajmniej wiem, że ktoś w Toyocie patrzy tam razem ze mną, i to z planem produkcyjnym w ręku.


Fot. Joby AviationFot. Joby Aviation

Szukasz samochodu? Doradca VEHIS ma dla Ciebie oferty ponad 23517 dostępnych samochodów!
Wysyłając formularz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych wg [tych zasad]
VEHIS to platforma oferująca samochody wszystkich marek wraz z finansowaniem, ubezpieczeniem, wsparciem serwisowym.
Jesteśmy członkiem
Copyright © 2026 VEHIS sp. z o.o. All rights reserved.