Chińczycy produkują własnego „Garbusa”
Przez dziesięciolecia był symbolem motoryzacji i jednym z najlepiej sprzedających się samochodów świata. Volkswagen Garbus zniknął z europejskich salonów już wiele lat temu, a jego współczesna interpretacja, Beetle, zakończyła karierę w 2019 roku. Tymczasem w Chinach żyje jego duch. Marka Ora właśnie zaprezentowała odświeżoną wersję modelu Ballet Cat, który wyglądem wyraźnie nawiązuje do legendarnego Garbusa.

W tym artykule:
Volkswagen Garbus. Samochód, który zmotoryzował Europę
Historia Garbusa rozpoczęła się jeszcze przed II wojną światową, jednak seryjna produkcja ruszyła dopiero po jej zakończeniu. Pierwsze egzemplarze zjechały z taśmy w Wolfsburgu w 1945 roku, a model bardzo szybko stał się symbolem odbudowujących się Niemiec i całej powojennej Europy.
Przez kolejne dekady Volkswagen rozwijał produkcję także w innych europejskich zakładach, m.in. w Emden, Brukseli oraz w byłej Jugosławii. Produkcja Garbusa w Niemczech zakończyła się w 1978 roku, natomiast ostatni europejski kabriolet opuścił fabrykę Karmanna w Osnabruck w 1980 roku.
Volkswagen Garbus (Käfer) 1100 rocznik: 1945–1953
Meksyk uratował legendę na kolejne 25 lat
Choć Europa pożegnała Garbusa pod koniec lat 70., jego historia trwała dalej w Meksyku.
Fabryka Volkswagena w Puebli rozpoczęła produkcję modelu już w 1967 roku, a z czasem stała się najważniejszym na świecie miejscem wytwarzania klasycznego Garbusa. Samochód był tam niezwykle popularny dzięki prostej konstrukcji, niskim kosztom eksploatacji i łatwości napraw.
Beetle (Käfer) 1300 rocznika Beetle (Käfer) 1300 rocznik: 1967–1973
Produkcja trwała aż do 30 lipca 2003 roku, kiedy z linii montażowej zjechał ostatni egzemplarz specjalnej serii Ultima Edicion. Tym samym zakończyła się historia jednego z najdłużej produkowanych samochodów świata. Łącznie powstało 21 529 464 egzemplarzy Volkswagena Garbusa.
Beetle (Käfer) 1600/1600i, rocznik: 1970–2003
Ora Ballet Cat wygląda znajomo
Ora Ballet CatKilka lat po zakończeniu produkcji Garbusa chińska marka Ora, należąca do koncernu Great Wall Motor, zaprezentowała model Ballet Cat.
Już pierwszy rzut oka wystarczy, by zauważyć inspirację legendarnym Volkswagenem. Okrągłe reflektory, charakterystyczne błotniki, opadająca linia dachu i liczne detale retro sprawiają, że samochód wygląda jak współczesna interpretacja klasycznego Garbusa.
Model zadebiutował w 2022 roku i choć nie jest bestsellerem, zdobył rozpoznawalność właśnie dzięki nietypowej stylistyce.
Ora Ballet Cat 2026 otrzymała mocniejszy napęd
Największą zmianą w modelu 2026 jest nowy silnik elektryczny. Moc wzrosła z 169 KM do 201 KM. To oznacza wyraźnie lepsze osiągi niż dotychczas.
Modernizacja obejmuje:
- wzrost mocy z 169 do 201 KM,
- zwiększenie prędkości maksymalnej z około 154 do 180 km/h,
- nowy akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy (LFP),
- większą trwałość i lepszą stabilność baterii.
Ora Ballet Cat
Bateria LFP staje się nowym standardem
Ora zdecydowała się zastosować akumulator wykonany w technologii LFP.
Takie ogniwa oferują większą trwałość, lepszą odporność na wysokie temperatury oraz niższe koszty produkcji niż klasyczne baterie wykorzystujące nikiel i kobalt. Nic dziwnego, że właśnie ten typ akumulatorów coraz częściej trafia do nowych samochodów elektrycznych produkowanych w Chinach.
Nietypowe wyposażenie pozostało bez zmian
Ora Ballet Cat
Producent nie zmieniał charakteru auta. Ora Ballet Cat nadal oferuje rozwiązania, które bardziej przypominają gadżety lifestyleowe niż klasyczne wyposażenie samochodu.
Na pokładzie znajdziemy między innymi:
- duże lusterko do makijażu,
- kamerę do robienia selfie i publikowania zdjęć w mediach społecznościowych,
- tryb szybkiego ogrzewania wnętrza nazwany Warm Man Mode.
Czy chiński „Garbus” trafi do Europy?
Na razie nic na to nie wskazuje. Ora Ballet Cat pozostaje modelem przeznaczonym przede wszystkim dla klientów w Chinach.
Mimo to samochód pokazuje, że klasyczna stylistyka Garbusa wciąż budzi ogromne emocje. Wielu fanów Volkswagena od lat liczy, że niemiecki producent kiedyś zdecyduje się wskrzesić kultowy model jako nowoczesny samochód elektryczny.
Na razie jednak to właśnie chińska marka najodważniej wykorzystuje legendę jednego z najbardziej rozpoznawalnych aut w historii motoryzacji.












