Wiadomości
Premiery
Testy
Na drodze
E-auto
O leasingu
Porady
Zdjęcia
Filmy
Clacson
Obserwuj nas:

Strona główna/Clacson/Unia Europejska kapituluje przed silnikami spalinowymi. I słusznie!

Unia Europejska kapituluje przed silnikami spalinowymi. I słusznie!

ClacsonAutor

Bruksela znowu w akcji! Ci genialni biurokraci, którzy jeszcze niedawno marzyli o świecie pełnym cichych, nudnych elektryków sunących po autostradach jak stado owiec na pastwisku, właśnie ogłosili, że ich wielki zakaz sprzedaży nowych aut na benzynę i diesla od 2035 roku... no cóż, zostaje trochę rozmyty. Zamiast 100 procent zeroemisyjnych pojazdów, teraz wystarczy 90 procent. Resztę można sobie zrekompensować zieloną stalą, biopaliwami czy innymi magicznymi trikami.

Fot. Jacek Jurecki
Fot. Jacek Jurecki

„Win-win”

Wopke Hoekstra, ten holenderski komisarz ds. klimatu, nazwał to „win-win” dla konsumentów i przemysłu. Ja nazywam to zdrowym rozsądkiem, który wreszcie przebił się przez tę zieloną mgłę.

Kilka lat temu Ursula von der Leyen i jej ekipa ogłaszali Green Deal jako zbawienie planety. Wszystkie nowe auta od 2035, tylko na prąd albo wodór. Koniec z rykiem V8, końcem z zapachem spalin, końcem z frajdą z jazdy.

Niemcy i Włosi zaczęli tupać nogami

A co się stało? Niemcy i Włosi zaczęli tupać nogami. Friedrich Merz i Giorgia Meloni naciskali, lobby motoryzacyjne rozpaczało, a Chińczycy śmiali się w kułak, zalewając rynek tanimi elektrykami.

Europejscy producenci, tacy jak Volkswagen czy Stellantis, ledwo zipią w tej transformacji. Sprzedaż EV spada, bo kto chce płacić fortunę za auto, które ładuje się godzinami i ma zasięg krótszy niż moja cierpliwość do polityków?

„Dobra, niech będzie 90 procent”

I nagle Komisja Europejska mówi: „Dobra, niech będzie 90 procent”. Te pozostałe 10 procent? Plug-in hybrydy, mild hybrydy, nawet zwykłe spalinowce, o ile fabryka zużyje trochę „zielonej” stali czy wleje biopaliwa.

To jak powiedzieć: „Nie możesz zjeść całego ciastka, możesz zjeść 90 procent i udawać, że reszta to sałata”. Ale wiecie co? To działa! Daje wybór. Bo konsument, ten zwykły facet, który chce po prostu dojechać do pracy bez bankructwa, wreszcie będzie mógł zdecydować, czy woli pełny elektryk, hybrydę, czy coś, co naprawdę działa na długich trasach.

Wyprzedaż rocznika 2025

„Ekonomiczne samobójstwo”?

Zieloni oczywiście płaczą. Greenpeace nazywa to „ekonomicznym samobójstwem” i „prezentem dla Chińczyków”. No jasne! Bo według nich lepiej, żeby europejski przemysł padł na kolana, fabryki się zamknęły, a my wszyscy jeździli chińskimi bateryjkami.

A tymczasem Komisja rzuca koło ratunkowe: superkredyty za małe, tanie elektryki produkowane w UE, zniżki na ładowarki, ulgi na drogi. Nawet dla vanów luzują cele, z 50 procent redukcji emisji do 40 procent. To nie kapitulacja, to pragmatyzm.

Ja mówię: wreszcie!

Samochody to nie zabawki dla eko-fanatyków. To wolność, prędkość, ryk silnika, który budzi cię rano lepiej niż kawa. Elektryki są fajne (wiem, bo mam), szybkie, ciche, ale nie dla wszystkich. Nie każdy tak jak ja ma garaż z ładowarką, nie każdy chce czekać godzinę na stacji. A hybrydy? Genialne! Jeździsz na prądzie po mieście, a na trasie odpalasz spalinówkę i śmigasz bez stresu.

Niech spalinowce żyją dłużej

Bruksela ugięła się pod presją rzeczywistości. I dobrze! Bo planety nie uratuje się zakazami, które niszczą gospodarkę.

 Niech spalinowce żyją dłużej. A zieloni? Niech sobie kupią rower. Najlepiej elektryczny. Ja tymczasem odpalę starą Brerę  i pojadę przed siebie. Z zapachem benzyny.

Czytaj również: Zakaz sprzedaży samochodów spalinowych w UE od 2035 roku nieaktualny

Szukasz samochodu? Doradca VEHIS ma dla Ciebie oferty ponad 16968 dostępnych samochodów!
Wysyłając formularz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych wg [tych zasad]
VEHIS to platforma oferująca samochody wszystkich marek wraz z finansowaniem, ubezpieczeniem, wsparciem serwisowym.
Jesteśmy członkiem
Copyright © 2026 VEHIS sp. z o.o. All rights reserved.