Wiadomości
Premiery
Testy
Na drodze
E-auto
O leasingu
Porady
Zdjęcia
Filmy
Clacson
Obserwuj nas:

Strona główna/Clacson/Z Rio na Krupówki, a potem… do aresztu.

Z Rio na Krupówki, a potem… do aresztu.

ClacsonAutor

Przyjeżdża facet z Brazylii. Ma 30 lat, opaleniznę level „ja wczoraj wróciłem z plaży w Copacabanie”, uśmiech bielszy niż śnieg i jeden cel: „zobaczyć zimę, zjeść oscypka i może raz w życiu zatańczyć z góralką”.

Fot. policja
Fot. policja

Plan był prosty

Plan był prosty. 4 dni, 3 noce, apartament z jacuzzi” i powrót do 35-stopniowego piekła Sao Paulo. Ale życie, jak to życie,  napisało scenariusz bardziej w stylu Netflixa niż biura podróży.

Pierwsza noc, impreza. Druga noc, większa impreza. Trzecia noc, już nikt nie pamięta, czy to była impreza, czy po prostu ktoś zapomniał wyłączyć muzykę w mieszkaniu na 72 godziny. Czwartego dnia rano (a raczej wczesnym popołudniem) nasz Brazylijski przyjaciel budzi się z przekonaniem, że:

  • jest w Brazylii,
  • pada deszcz,
  • to nie deszcz, tylko ktoś wylał na niego kubeł zimnej oscypkowej serwatki.

Patrzy przez okno, Giewont. Patrzy na zegarek,  14:37. Patrzy na butelkę, pusta. Patrzy na kluczyki, leżą na stole.

I wtedy podejmuje decyzję, która przejdzie do historii zakopiańskiej policji:

„Jadę na górę, zrobić zdjęcie z Tatrami w tle, wrzucę na Insta i wracam spać”.

Wsiada do wypożyczonego Suzuki Vitary. Włącza kierunkowskaz… w lewo… na rondzie w Kuźnicach… w prawo… w lewo… w lewo… znowu w lewo… (alarm dla mieszkańców – jak ktoś kręci się na rondzie 7 minut w kółko, to nie jest pijany taksówkarz, to jest Brazylijczyk).

Po 400 metrach patrol drogówki zauważa, że auto jedzie slalomem godnym fenomenalnej Mikaeli Shiffrin, tylko bez nart i bez trasy.

Zatrzymują. Test. 2,4 promila.

Brazylijczyk uśmiecha się najpiękniej jak potrafi i mówi po angielsku z akcentem, który brzmi jak samba na weselu w Bukowinie:

„No problem, amigo! I go sleep now, yes? Car stay here, I walk!”

Policjant na to: „Kolego, ty teraz nie idziesz spać. Ty idziesz wyjaśnić, dlaczego postanowiłeś jeździć po chodniku na Kościuszki.”

I tak oto nasz turysta z ciepłego kontynentu zamienił 4-dniowy city break na 4-miesięczny (a może i dłuższy) pobyt w gościnnych progach aresztu śledczego.


Fot. policjaFot. policja

Morał

Można przyjechać z drugiego końca świata na jeden weekend pod Tatry, zjeść oscypki, wypić trzy piwa i wrócić do domu. Ale jak już zaczniesz pić „dla kurażu przed wyprawą na Gubałówką”, a potem „dla równowagi po Gubałówce”, a potem „żeby ogrzać się po zdjęciach z Gubałówki”… to zamiast samolotu do Sao Paulo czeka cię cela z widokiem na policyjny parking i sąsiad z mazowieckiego, który też „tylko na chwilkę” pożyczył auto od teściowej.

licentia poetica., ale...

Powyższy tekst to na potrzeby tego felietonu moja licentia poetica. Ale najważniejsze fakty się zgadzają. Był w Zakopanem Brazylijczyk, był pijany, został zatrzymany przez policję. Teraz grozi 30-latkowi do trzech lat pozbawienia wolności, co najmniej trzyletni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi oraz wysoka grzywna. Na poczet przyszłej grzywny policjanci zarekwirują mu samochód, a jeżeli nie jest jego własnością, jego równowartość.

Wyprzedaż rocznika 2025

Szukasz samochodu? Doradca VEHIS ma dla Ciebie oferty ponad 18556 dostępnych samochodów!
Wysyłając formularz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych wg [tych zasad]
VEHIS to platforma oferująca samochody wszystkich marek wraz z finansowaniem, ubezpieczeniem, wsparciem serwisowym.
Jesteśmy członkiem
Copyright © 2026 VEHIS sp. z o.o. All rights reserved.