Aston Martin DBX to dzieło sztuki. Jak go masz, wróć do serwisu
ClacsonAutor
Wyobraźmy sobie przez chwilę pewien scenariusz. Jesteś obrzydliwie bogaty. Nie „mam dwa mieszkania na wynajem", ale naprawdę bogaty taki, że gdy patrzysz na cennik Aston Martina DBX, nie mrużysz oczu. Płacisz. Bez mrugnięcia. Bo możesz. I dlatego, że powiedziałeś sobie: tym razem nie będzie kompromisów.

Brytyjski w każdym calu
DBX. Fot. Aston Martin
DBX. Piękny. Masywny. Brytyjski w każdym calu swojego aluminiowego ciała. Masz oczywiście pełen pakiet serwisowy u autoryzowanego dealera, tego samego, który oferuje kawę z ekspresu marki Jura za 11 tysięcy złotych i mówi do ciebie po imieniu. Każdy przegląd kosztuje tyle, co Volkswagen Golf, ale kogo to obchodzi. To jest Aston Martin.
„Śruba o zmniejszonej średnicy trzpienia”
I właśnie wtedy telefon wibruje. Wiadomość od dealera. Nie chodzi o zaproszenie na premierę nowego modelu ani o drinka przy okazji sezonu wyścigowego Formuły 1. Chodzi o recall. O wycofanie. O to, że europejski system Safety Gate, ten poważny, unijny mechanizm, który istnieje po to, żeby ratować życie opublikował alert numer SR/01388/26. I dotyczy on twojego samochodu.
DBX. Fot. Aston Martin
Śruba. To wszystko. Jedna, jedyna, mała śruba o zmniejszonej średnicy trzpienia, co w języku inżynierskim oznacza: za cienka. I ta za cienka śruba może nie utrzymać kołka momentowego, który trzyma tylne dolne ramię zawieszenia, które trzyma tylne koło, które trzyma ciebie na asfalcie. Uff. W razie awarii: ryzyko wypadku. Poważne słowo jak na tak mały element.
Cztery warianty DBX
Recall obejmuje cztery warianty DBX, podstawowy, DBX707, DBX S oraz Straight-six produkowane przez prawie sześć lat, od lutego 2020 do listopada 2025. Sześć lat. To czas, w którym świat przeżył pandemię, kilka kryzysów geopolitycznych i przynajmniej trzy rewolucje w smartfonach. A śruba pozostała za cienka.
Aston Martin DBX
Naprawa bezpłatnie
Co teraz? Dzwonisz do dealera. Umawiasz się na wizytę. Wjeżdżasz swoim Aston Martinem - tym samym, za który mogłeś kupić średniej klasy mieszkanie w Krakowie - do serwisu, gdzie naprawią go bezpłatnie. Bezpłatnie! To miłe. To uprzejme. To absolutne, kompletne i nieodwracalne minimum, które marka może zaoferować po tym, jak przez pół dekady montowała za słabe śruby w samochodach kosztujących tyle, co dom.
Zgłoś się do serwisu. Natychmiast!
Czy to znaczy, że Aston Martin jest złym samochodem? Niekoniecznie. To znaczy, że inżynieria, nawet ta najdroższa, najpiękniejsza, otoczona aurą Bonda i Le Mans jest wykonywana przez ludzi. Ludzi, którzy czasem zamawiają za cienką śrubę. A potem muszą po niej sprzątać.
Masz Astona Martina DBX? Zgłoś się do serwisu. Natychmiast.












